Wśród nich jest głuchoniemy Adrian, który codziennie wpada do biura siostry Tymki i całując ją na powitanie, pyta na swój sposób, jak ona się dziś czuje. Jest i Kaziu, który ujmuje swoją wdzięcznością, przepraszając siostrę Elizę, że zapomniał jej podziękować za cukierka. I ci, którzy żyją przykuci do łóżek, a mimo to potrafią się uśmiechnąć, gdy przychodzą do nich siostry. „Mamy 56 chorych, niepełnosprawnych synów. A każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju. I każdego z nich kochamy najmocniej jak to możliwe. Oni nie zapominają, że życie jest po to, by kochać, by się zachwycać i by się uśmiechać. Nie mówią o swoich chorobach, ale zawsze pytają, jak Ty się dzisiaj czujesz. Oni żyją drugim człowiekiem. A nas po prostu zwalają z nóg swoją niezwykłością” – piszą siostry dominikanki na stronie www.domchlopakow.pl.

Dom Pomocy Społecznej w Broniszewicach przeznaczony jest dla dzieci i młodzieży jednak większość wychowanków będzie w nim mieszkać do swojej śmierci. Najczęściej przebywają tu od najmłodszych lat, więc z tym miejscem są bardzo związani emocjonalnie. Zmiana lokum źle wpłynęłaby na ich psychikę i trudno byłoby się im zaaklimatyzować w innym miejscu.

Nowy dom

Dom Pomocy Społecznej dotychczas mieścił się w XIX-wiecznym pałacyku w wielkopolskich Broniszewicach. Miejsce nie spełniało koniecznych przepisów przeciwpożarowych, a konserwator zabytków nie zgodził się na jego przebudowę. W takich okolicznościach siostry mogły zamknąć dom, a chłopców rozesłać do innych miejsc rozrzuconych po całej Polsce.

„Mamy odesłać naszych synów daleko od nas i wielu z nich już być może nigdy nie zobaczyć. Czy może mama zostawić swoje dziecko? Czy może tak po prostu odpuścić nie walcząc o nie? My nie odpuszczamy. Postanowiłyśmy zrobić wszystko, by nasi synowie mieli swój dom i swoją rodzinę, by mieli swoje miejsce… Dlatego zbudowałyśmy dla nich nowy Dom Chłopaków, tuż obok tego, w którym obecnie żyją” – informują siostry.

Nowy dom powstał w 22 miesiące. Budowę wsparło ok. 8500 osób znanych siostrom z imienia i nazwiska, a także bardzo wielu anonimowych darczyńców, którzy wspierali kwesty pod kościołami. Takich kwest było ok. 80 w Polsce i za granicą. Darowizny, które złożyły się na wybudowanie nowego domu zaczynały się od złotówki. Największa jednorazowa wpłata to 200 tys. zł od małżeństwa, które chce pozostać anonimowe.

Darczyńcy na Dom Chłopaków przekazali 6,8 milionów złotych, co pozwoliło go wybudować i po części wyposażyć. „Mamy wyposażenie pokoi, których kolorami i pięknem zachwycają się nasi Chłopcy, mamy łazienki dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych, pomieszczenia do rehabilitacji i sprzęt do nich. Nie możemy (Chłopcy i my) doczekać się przeprowadzki do nowego Domu” – mówią siostry.

Pingwiny

O dominikankach z Broniszewic i prowadzonym przez nich DPS-ie zrobiło się głośno 25 kwietnia 2017 roku. Pod tą datą w kalendarzu „dni różnych” wpisany jest Światowy Dzień Pingwina. Siostry w czarno-białych habitach nagrały filmik, jak drepczą w charakterystyczny dla nielotów sposób i wrzuciły go do mediów społecznościowych z opisem: „Dziś ŚWIATOWY DZIEŃ PINGWINA. Przyjmujemy życzenia. Zamiast kwiatków i bombonierek przyjmujemy cegiełki na www.domchlopakow.pl". Nagranie stało się hitem Internetu a zakonnicami i ich działalnością zainteresowały się największe polskie media. W tym roku, w Światowy Dzień Pingwina siostry przekazały 56 pingwinów-maskotek dla darczyńców, którzy przekazali środki na wyposażenie Domu Chłopaków.

Wielkie otwarcie placówki zaplanowano na 1 września. W tym dniu na loterii fantowej będzie można wygrać specjalnie na tę okazję zaprojektowane torby, plecaki i smycze właśnie w pingwiny – jakżeby inaczej.

W czasach dość trudnych dla pozytywnego wizerunku Kościoła dominikanki z Broniszewic pokazały po raz kolejny, że wraz ze ślubami zakonnymi siostry nie rezygnują z uśmiechu na twarzy, codziennej radości i poczucia humoru, a przede wszystkim z dystansu do siebie. Często obraźliwe określenie „pingwin” przekuły w pozytywny przekaz i zyskały sympatię widzów, a także wsparcie darczyńców ponad podziałami – wyznaniowymi, politycznymi i wszelkimi innymi. Zrobiły i robią coś więcej niż tylko budowa Domu Chłopaków i pomoc niepełnosprawnym.