Tak mówi Pan: "Znajdzie łaskę na pustyni naród, co wyszedł cało spod miecza; Izrael pójdzie do miejsca swego odpoczynku. Pan się mu ukaże z daleka: Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też podtrzymywałem dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana, Dziewico-Izraelu! Przyozdobisz się znów swymi bębenkami i zaczniesz tańce pełne wesela. Będziesz znów sadzić winnice na wzgórzach Samarii; uprawiający będą sadzić i zbierać. Nadejdzie bowiem dzień, kiedy strażnicy znów zawołają na wzgórzach Efraima: Wstańcie, wstąpmy na Syjon, do Pana, Boga naszego!" Tak bowiem mówi Pan: "Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela!"

 

To czytanie przypomina nam o miłości, jaką Pan darzył Izrael od samego początku. Tenże Naród Wybrany pomimo rożnych okoliczności odchodził i powracał do Pana. To ta miłość sprawiała, że Pan odnawiał i przywracał go do pierwotnej wielkości, po latach okupacji, cierpienia czy niepowodzeń.

Obraz, który tutaj się pojawia, to opis czasów po niewoli babilońskiej, a prorok Jeremiasz kreśli przepiękną wizję Nowego Jeruzalem, kiedy to nie będzie już więcej wygnania. Zachęca do tego, by odbudować świątynię i odnowić przymierze z Bogiem, by mieć nadzieję na lepsze jutro, bo Bóg jest z nimi... To zaskakujący opis, biorąc pod uwagę fakt, że Jeremiasz jest głównie kojarzony z opisami nieszczęścia, kary czy odrzucenia przez Boga.

Jeremiasz prorokuje, że nadchodzą czasy, kiedy to Izraelici będą przeżywać radość, będą tańczyć i grać na instrumentach, kiedy będą sadzić nowe winnice w Samarii... A wszystko to stanie się ich udziałem, bo Pan odbuduje ich Królestwo według danej im obietnicy.

Izrael jest Narodem Wybranym nie ze względu na rozlegle terytorium czy posiadaną władzę nad innymi, ale dlatego, że posiada wyjątkową relację z Panem.

Słyszymy tu słowa nadziei skierowane do ludzi, którzy byli jej pozbawieni, do tych, którzy nie mieli powodów, by mieć nadzieję. Pan to sprawił, a oni Mu uwierzyli...