Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

 

Dzisiejszy świat funkcjonuje w oparciu o różnego rodzaju sondaże. Coraz rzadziej mamy do czynienia z prawdą obiektywną, nie mówiąc już o Prawdzie Objawionej. Każde prawo można zmienić, nawet Prawo Boże, powołując się na sondaż czy referendum. Prawo subiektywne, poglądy, opinie zaczynają dominować we współczesnym świecie. Jakże często nam samym brakuje własnego zdania, własnej opinii. Powołujemy się na poglądy i komentarze innych, uznając je często za własne.

W dzisiejszej Ewangelii mamy do czynienia również z pewnego rodzaju formą sondażu. Pan Jezus pyta swoich uczniów o to, za kogo Go ludzie uważają. Odpowiedzi padają różne. Żadna nie jest prawdziwa. Wydaje się, że apostołowie mają tego świadomość, choć tylko Piotr wyraźnie wyznaje, iż Jezus jest Mesjaszem. To wyznanie spotkało się z uznaniem ze strony Pana Jezusa, który czyni Piotra pierwszym pośród apostołów. Będzie skałą, opoką, na której zostanie zbudowany Chrystusowy Kościół. Tu rodzi się pierwszy papież, zastępca Pana Jezusa na ziemi.

Kiedy i my usłyszymy w naszych sercach pytanie o to, kim dla nas jest Jezus z Nazaretu, nie powtarzajmy sloganów wypowiadanych na szklanym ekranie czy zapisanych w populistycznych gazetach. Wyznajmy natomiast wyraźnie, że Jezus jest Mesjaszem, Zbawicielem i Odkupicielem człowieka. Każda inna odpowiedź będzie ucieczką na margines powolnego oddalania się od Boga, Kościoła i człowieka.

 

Przeczytaj również >>Nie jest dobrze, aby był sam...<< Juliusza Gałkowskiego.