Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza".

 

To był zwykły poranek – wczesna pobudka, bo trzeba iść do szkoły, a rodzice do pracy. I jak zwykle nie chce się wstać, a tu rodzice popędzają, że trzeba się spieszyć. Gdy ty jeszcze przeciągasz się w łóżku, bo przecież masz czas, mama przygotowuje śniadanie, kanapki do szkoły, swoje rzeczy do pracy, a oprócz tego planuje pozostałą część dnia. 

W końcu udaje ci się „ogarnąć” i zjeść śniadanie. A tu już jest czas wyjścia z domu. Tata mówi, że nie zdąży podwieźć ciebie do szkoły, jeśli zaraz nie wyjdziecie. Ale ty cały czas masz spokój – poprawiasz włosy przed lustrem, myjesz zęby, powoli zakładasz buty i przypominasz sobie, że zapomniałeś coś zabrać z pokoju. Tata mówi, że nie może już czekać i wtedy ty wybuchasz krzycząc, że wszyscy się ciebie czepiają. Dorzucasz jeszcze inne słowa, które są obraźliwe i nigdy nie powinny paść z twoich ust. Tata się obraża, a ty cały czas masz gniew na twarzy. Jedna chwila i niepotrzebne słowa burzą atmosferę całego poranka i rozchodzisz się z tatą pokłócony.

Pojednać się z innym to wznieść się ponad swój egoizm i powiedzieć „przepraszam”. Każdemu jest ciężko, ale bez pogodzenia się z bratem, siostrą lub rodzicami trudno jest żyć, zwłaszcza jeśli są to osoby bardzo ciebie kochające. 

Dziś więc postanów sobie, że nie powiesz nikomu złego słowa, nikogo nie obrazisz. Może to będzie dobre postanowienie wielkopostne?