Gdy Paweł przybył do Antiochii Pizydyjskiej, przemówił w synagodze: "Bracia, synowie rodu Abrahama, i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jeruzalem i ich zwierzchnicy nie uznali Jezusa, a potępiając Go, wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. Gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jeruzalem, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: „Ty jesteś moim Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem”.

 

Zadziwiające są słowa: synowie Abrahama i ci, którzy boją się Boga. Zadziwiające dlatego, że i dzisiaj ci, którzy odczytają obietnicę, zobaczą w sobie potomków Abrahama; oni są pełni bojaźni wobec Boga.

Pytanie jest jedno: jak do tego doprowadzić? Trzeba być po prostu świadkiem Ewangelii i tak jak Paweł głosić na wszelkie sposoby Zmartwychwstanie Jezusa.