LIST PASTERSKI NA ADWENT 2012

Drodzy Bracia i Siostry,
Adwent, który rozpoczynamy jest kościelnym okresem oczekiwania na święta Bożego Narodzenia. Święta te przypominają nam w sposób szczególny narodzenie Chrystusa – Syna Bożego, który dla nas stał się człowiekiem, aby w ludzki sposób powiedzieć o drogach prowadzących do zbawienia i przestrzec przed potępieniem. Wybór drogi zależy od nas, osobiście ode mnie. Chciałoby się dziś zawołać: Bracie i Siostro nie zwlekaj, przemyśl sprawę swego zbawienia, wybierz drogę bezpieczną! Jest to droga wysiłku, pracy nad sobą, ale droga radosna i twórcza.
Św. Łukasz przytacza dziś przestrogi Pana Jezusa, który zwraca uwagę na budzące grozę znaki czasu, zapowiadające kres dziejów świata oraz kres naszego życia, za które będziemy musieli ponieść odpowiedzialność.
Znakiem szczególnie ważnym, który każdy z nas otrzymuje jest odruch sumienia. Nie lekceważmy go, bo to szczególny dar. Warto posłuchać sumienia, zaś zaniepokoić się należy jeśli sumienie milczy i nie wyrzuca mi złego, jeśli milczy na dobro i nie broni przed złem. Takie sumienie wymaga długiego leczenia, bo człowiek o skamieniałym sumieniu stanął nad przepaścią. Pan Jezus i o takich ludziach pamięta, chce im pomóc, dodaje otuchy: Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (Łk 21, 28).

Rok Wiary – rokiem nadziei
11 października br. w 50 rocznicę rozpoczęcia obrad II Soboru Watykańskiego, Ojciec Święty Benedykt XVI otworzył w Kościele katolickim ROK WIARY i ubogacił go licznymi odpustami. Warto z nich skorzystać w poczuciu naszej ludzkiej niedoskonałości i tęsknoty za darami Bożego miłosierdzia. Pragnienie uzyskania odpustu rodzi się w sercu wrażliwym i napełnionym wiarą. Trzeba tę wiarę pogłębiać. Człowiek bez wrażliwości duchowej, bez wyczucia wiarą wielkiej miłości Bożej, będzie miał trudności w zrozumieniu jak wielkim złem jest grzech, jak wielką jest zniewagą Boga i raną zadaną własnej duszy.
Rok duszpasterski, który dziś rozpoczynamy w Kościele w Polsce odwołuje się do fragmentu ewangelii, w którym wiara człowieka przyrównywana jest do soli: Wy jesteście solą ziemi, a jeśli sól utraci swój smak, to czym go przywrócić? – pytał Pan Jezus (Mt 5, 13). Zakończony przed kilkoma tygodniami Synod Biskupów w Rzymie dał okazję zgromadzonym z całego świata biskupom (było nas 263) do refleksji nad stanem wiary w poszczególnych krajach i narodach. Przez pełne trzy tygodnie wsłu-chiwaliśmy się w przeprowadzane analizy i szukaliśmy sposobów, aby z ewan¬gelią Pana Jezusa trafić do współczesnego człowieka. Przyczyn kryzysu zawsze jest wiele, są zewnętrzne, zaprogramowane bądź przypadkowe, ale te najważniejsze tkwią w nas samych.
Wszyscy jesteśmy głęboko przekonani, że ludzie poniosą stratę, jeśli nie przyjmą Chrystusa i Jego zbawczej nauki. Ale jak przekonać młodych i starszych o pięknie wiary, jakimi argumentami się posłużyć, żeby przestrzec świat przed zapętleniem, w które wchodzi burząc odwieczny porządek moralny?.
Jesteśmy dziś świadkami nie tylko ataków na ewangelię i chrześcijan, ale na same podstawy naszego ludzkiego istnienia. Jak wytłumaczyć kryzys rodziny, albo promocję związków jednopłciowych, podczas gdy małżeństwo według praw natury jest przymierzem mężczyzny i kobiety? Jak wytłumaczyć postęp nauki, która nie liczy się z moralnością i nieodpowiedzialnie dopuszcza krzyżówki genetyczne między roślinami, zwierzętami a nawet ludźmi? To przecież droga do nikąd.
Są też i inne znaki globalnej nieuczciwości, które konsekwentnie zwrócą się przeciwko ludzkości, bo naruszają ustalony przez Boga porządek natury. Mamy obowiązek te znaki odczytywać i reagować na nie.

Zalecenia duszpasterskie
Pan Jezus zna nasze niepokoje. On przyszedł na świat zanurzony w ciemność grzechu i zła, które rozświetlił światłem wiary i łaski i niestrudzenie zachęca: Nabierz-cie ducha, podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Trzeba poważnie potraktować głos Jezusa i Jego zaproszenie do współpracy.
Pomyślmy zatem, czy coś robimy dla umocnienia wiary i czy nie powinniśmy zrobić czegoś więcej, aby zbawienie nie oddaliło się od nas i naszych dzieci. Przecież tak łatwo byłoby utrwalać nawyki naszej wiary w rodzinach.
Czy naprawdę szczerze wierzę w Chrystusa i wierzę Chrystusowi? Jeśli nie liczę się z sumieniem, stronię od Kościoła i sakramentów świętych, to nie postępuję w wierze, nie pogłębiam kontaktu z Bogiem a sól mojej wiary wietrzeje, jej światło gaśnie. Zachęcam zatem do częstej spowiedzi i częstej Komunii świętej nie tylko z okazji świąt, pogrzebów czy ślubów naszych znajomych, ale ze względu na przyjaźń Chrystusa, który otworzy przede mną głębię swej miłości.
Zacznijmy poważnie traktować Boga jako naszego Ojca i to w każdej sytuacji. Pozbywajmy się nawyków zła i grzechu, które lansują zepsuci ludzie, moda i świat, a nabierajmy stylu Chrystusowej gorliwości w głoszeniu ewangelii i w codziennym wysiłku uczynienia czegoś, co upodobni nas do Chrystusa. Przypatrzmy się ilości bezowocnego czasu spędzanego na korzystaniu z mediów. Czy nie lepiej by było w tym czasie sięgnąć po katolicką gazetę czy książkę?
W archidiecezji będziemy w tym roku w każdej Mszy świętej, tuż przed błogo-sławieństwem odmawiać modlitwę o przymnożenie wiary, (tekst księża probo¬szczo¬wie otrzymali uprzednio), kontynuować też będziemy głoszenie kazań katechizmo¬wych, poświęconych sakramentom i modlitwie. Zachęcam wszystkich do czytania Katechizmu Kościoła Katolickiego.

W każdej parafii Akcja Katolicka wraz z Radą Duszpasterską i istniejącymi grupami apostolskimi niech stara się zorganizować jakieś wydarzenie wiary, umoty-wowane wiarą i będące jej świadectwem.
Diecezjalna Rada ds. Nowej Ewangelizacji, oprócz istniejącej inicjatywy młodzieżowej zwanej Ewangelizacją Bieszczadów, zorganizuje promocję ewange-lizacyjną w rejonach. Odnowa w Duchu Świętym zapowiada kolejny swój Kongres w Krośnie, zaś Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży od 1 stycznia 2013 otworzy stronę internetową na temat wiary, z możliwością bezpośredniego kontaktu w każdą środę, o godz. 21.00.
Zachęcam przy tej okazji dorosłych i młodzież do zainteresowania się i włącza-nia w formację i działalność ruchów duchowości, stowarzyszeń i wspólnot. Zwłaszcza młodzież potrzebuje zdrowej duchowo grupy odniesienia, pomocnej w ujawnieniu własnych zdolności oraz w wyborach życiowych. Niech rodzice zauważą, docenią i wspierają zaangażowanie swoich dzieci w ruchy i stowarzyszenia katolickie.
Rok Wiary niech stanie się wezwaniem do wspólnej modlitwy w rodzinie, niech obudzi poczucie odpowiedzialności za naukę pacierza i katechizmu w rodzicach i dziadkach, którzy niech ożywią w sobie godność nauczycieli i świadków wiary.

W najbliższym roku żyjąc wiarą starajmy się pogłębić w sobie przekonanie, że codzienne życie i codzienne wybory sprawdzają naszą wiarę. Chrześcijanin nie może życiowych decyzji małych ani wielkich odłączać od sumienia ukształtowanego ewangelią. Kościołowi dziś prawdziwie służą nie ci, którzy chcą go nieustannie reformować w innych, ale ci, którzy reformują go w sobie i uświęcają się codziennie. Chrystus nie założył ani Kościoła wiary otwartej, ani Kościoła wiary tradycyjnie integralnej, ale założył Kościół oparty na Piotrze i Apostołach. Dzisiaj potrzebna jest szczególna wierność następcy św. Piotra i zjednoczonym z nim następcom apostołów. Starajmy się bronić w sobie i w innych tej wierności wobec nauczania Papieża i biskupów i módlmy się codziennie za naszych pasterzy.

Na koniec pragnę przestrzec przed szczególnie niebezpiecznym wynaturzeniem w dziedzinie wiary, jakim jest satanizm promowany niekiedy przez ludzi zagubionych albo niezdających sobie sprawy, jak wielkie niebezpieczeństwo może nieść dla człowieka kontakt z szatanem – ojcem zła. W perspektywie wiary – szatana nie należy się bać, ani mu ufać, bo jest ojcem kłamstwa i nie ma w nim życzliwości do czło¬wieka. Chrystus pokonał szatana i przywrócił nam szansę zbawienia. Szatan nie ma władzy nad człowiekiem, dopóki sam człowiek nie przyjmuje jego pokus i pro¬pozycji.
Do osłabienia wiary prowadzi też uleganie wszelkim zabobonom i wróżbom, przed którymi również przestrzegam, zachęcając do większego zaufania Opatrzności Bożej i do gorliwszej modlitwy św. Michała Archanioła i Matki Najświętszej, której zawdzięczamy tak bardzo wiele w naszym codziennym życiu. Z Maryją zatem czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym (Łk 21, 36).
W Archidiecezji naszej kończy się Peregrynacja Krzyża Papieskiego i relikwii bł. Jana Pawła II, co było wielkim czasem łaski i odczuwalnej bliskości Miłosierdzia Bożego. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli owocnie przeżyć to nawiedzenie łaski Ukrzyżowanego Jezusa.
Niech Boże błogosławieństwo towarzyszy Wam wszystkim drodzy Diecezjanie i Goście, na drogach adwentowego oczekiwania na spotkanie z Chrystusem w Święta Jego Narodzenia; obyśmy mogli owocnie przeżyć to osobiste i pełne pokoju spotkanie.

Za: http://www.przemyska.pl/

Fot. sxc.hu