Na tle ówczesnego społeczeństwa, w którym były głębokie podziały, chrześcijanie stanowili jedność. Byli skupieni wokół Jezusa i Jego słowa. Różnorodność wypływa z jedności. Każdy chrześcijanin jest inny, jako człowiek, lecz każdy bierze swoje istnienie od Chrystusa. Kiedy myślimy o Chrystusie, myślimy także o tych, którzy w niego wierzą, którzy są Jego wspólnotą, Jego Ciałem, czyli Kościołem. Nie ma różnicy między tymi, którzy są Żydami albo nimi nie są; są niewolnikami czy wolnymi. Przed Chrystusem i dla Niego jesteśmy kimś jednym. W Kościele Pana nie ma różnic między człowiekiem a człowiekiem. Jeśli te różnice występują, to tworzą je sami ludzie, którzy niewiele albo nic nie zrozumieli z ducha Ewangelii. Przecież wszyscy w tym samym Duchu zostaliśmy ochrzczeni i wszyscy taką samą miłością Chrystusa jesteśmy umiłowani i wszyscy zostaliśmy zbawieni tą samą męką, śmiercią i zmartwychwstaniem. To jest nasza jedyna podstawa do chlubienia się równością w Kościele, Ciele Chrystusa.

„Napojeni jednym Duchem”. Uczymy się Chrystusa i życia w Kościele od Ducha Świętego. On wyjaśnia nam Pisma, On uczy o „grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”. Duch Święty jest rosą ożywiającą, wnoszącą ożywienie w wierze, pocieszenie w strapieniu, upomnienie w zagubieniu.

„Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki”. Podobnie jak ludzkie ciało potrzebuje różnych członków, tak i Kościół potrzebuje różnych darów duchowych, które przyczyniają się do jego życia. Jesteśmy członkami Chrystusa i Kościoła. Potrzebujemy siebie wzajemnie, aby służyć tymi darami, które każdy z nas otrzymał. Są w Kościele apostołowie, prorocy, nauczyciele, czyniący cuda, udzielający pomocy, sprawujący władzę, mówiący językami. Odpowiedzią na otrzymany dar powinno być posługiwanie darem, który każdy otrzymał. Dar nie powinien być podstawą do rywalizacji, zazdrości czy zawiści, lecz inspiracją do wielbienia Boga. Otrzymujemy dar nie w tym celu, aby promować własną osobę i tworzyć własną wielkość, lecz darem, który otrzymaliśmy, powinniśmy budować wspólnotę miłości.

 

Fot.: sxc.hu