„Wprost” nie-rzetelnie! W zeszłotygodniowym numerze tygodnika „Wprost” (Nr 42), podjęto kolejną próbę zmierzenia się z tematem zagrożeń ze strony złych duchów. I o ile tę sprzed kilku miesięcy można by uznać za rzeczywiście szczerą, tak tę obecną nie sposób nie oceniać jako próbę promocji satanizmu w wykonaniu pana Adama Darskiego. Czuję się z tym o tyle niesmacznie, że bazując na moim zaufaniu, jakim obdarzyłem tygodnik kilka miesięcy temu, gdy udzieliłem pani Magdalenie Rigamonti wywiadu nt. posługi kapłana egzorcysty, wykorzystano we wspominanym numerze mój wizerunek, bez mojej wiedzy i zgody na publikację zdjęć. W moim odczuciu, zrobiono to tylko dlatego, by w jakiś sposób wyostrzyć temat i sprawić, że wywiad z Nergalem, nie przejdzie niezauważony. Wszak nie ma w samej rozmowie, ani w „bohaterze” wywiadu, nic estetycznego, ani inspirującego, co by mogło przyciągnąć uwagę czytelnika. Co więcej, to co pan Darski mówi oraz zdjęcia, które tygodnik prezentuje, przekraczają granice dobrego smaku i godzą w tę cechę, którą już starożytni nazywali humanitas. Nie mogę więc oprzeć się przekonaniu, że jest to „wprost promocja” obleśnej formy satanistycznych wynaturzeń, a nie próba wskazania na zagrożenie, jakie ze sobą niesie satanizm. Każdy z nas, został stworzony na obraz i podobieństwo Pana Boga. Jako człowiek i jako ksiądz nie mogę zgodzić się na to, by wykraczano tak drastycznie poza wszelkie standardy etyczne i dziennikarskie, nie szanując choćby w minimalnym stopniu drugiego człowieka. Z błog. +, xmscj.