Środa, św. Ignacego Antiocheńskiego (Łk 11,42-46) Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie. Zawsze ilekroć czytam ten fragment Ewangelii, nie przychodzi mi nic innego do głowy, jak powiedzieć z serca 'przepraszam', za każdą taką postawę - nas duchownych. Proszę, módlcie się za nas. Z błogosławieństwem +, xmscj.