Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać.

 

Na początku dzisiejszej refleksji nad ewangeliczną perykopą chciałbym podzielić się pewną autentyczną historią. Pewna firma pilnie potrzebowała dodatkowego pracownika do pomocy przy obsłudze sprzętu elektronicznego. Po długich poszukiwaniach zatrudniono takiego, który spełnia wszystkie kryteria i posiada odpowiednie kwalifikacje. Jednak po niedługim czasie kierownik nowego pracownika zaczął go traktować bardzo niesprawiedliwie, nie raz poniżając go publicznie. Gdy ten upomniał się o drobną podwyżkę do niewielkiej wypłaty, usłyszał: „może chcesz obniżkę poborów?”. Do końca umowy na czas określony młody chłopak pracował jak ewangeliczny sługa. Z czasem podziękował Bogu za te doświadczenie, bo zrozumiał, iż przez to nauczył się wiele rzeczy spełniać bezinteresownie i ofiarnie.

Czemu ma służyć powyższa krótka historia? Jezus dzisiaj zaprasza każdego z nas do bycia takim właśnie „nieużytecznym sługą”. Jak mamy to rozumieć? Wiadomo, że jeśli ktoś pracuje i wykonuje bardzo odpowiedzialne zadania, to musi być naprawdę mądrym, czujnym i roztropnym człowiekiem i nie raz stanowczo kimś pokierować, czy coś rozkazać. Bardziej w stwierdzeniu: „bądźcie nieużytecznymi sługami” chodzi o pełnienie zadań apostolskich. Naszą posługę we wspólnocie Kościoła powinniśmy pełnić z wielką pokorą, uniżeniem i brakiem jakiegokolwiek wywyższania się ponad innych.

W momencie, gdy pozwolisz Jezusowi pokierować twoim życiem, staniesz się Jego prawdziwym i skutecznym narzędziem w rozpowszechnianiu Ewangelii i pomocy innym w dążeniu ku świętości. Czy chcesz takim właśnie być?