XXIX Niedziela Zwykła, B (Hbr 4,14-16) Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili. Bo jak odległy jest wschód od zachodu, tak On odsunął od nas nasze grzechy (por. Ps 103,12). Bóg potrafi zdystansować dobro od zła, potrafi się zdystansować od naszej ciemnej strony człowieczeństwa. Tak. Kocha i tą ciemną, wiedząc dużo lepiej niż my, że wszczepiony potencjał dobra ma Jego korzenie. Nasz Arcykapłan posiada nie tylko boską wiedzę. Ma coś jeszcze, coś co Jemu nic nie dodało, a nam uświadomiło wiele: 33 lata na ziemi. Bo Bóg chciał mieć łamliwe kości, płynącą w żyłach krew, mokre łzy, po co? Bym, zobaczył że ma On coś jeszcze: bardziej niż ludzkie serce...

ks. Radek Warenda scj