Poniedziałek, św. Teresy z Lisieux (Łk 9, 46-50) Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki. Wtedy przemówił Jan: Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami. Lecz Jezus mu odpowiedział: Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami. Myśl o wielkości i pokusa posiadania przywilejów, rodzi zawsze jeden z najbardziej destrukcyjny dla relacji z innymi grzech, który nosi imię 'zazdrość'! Człowiek opanowany przez chęć bycia pierwszym oraz owładnięty zazdrością, potrafi stawiać nawet przeszkody samemu Bogu! Bo skoro ktoś nie "chodzi z nami", to dlaczego ma prawo czynić dobrze? Więc dla "dobra" sprawy, trzeba mu tego zabronić! Niestety, tak często się z tym spotykamy! Z błogosławieństwem +, xmscj