"Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno.
Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i i zdjęła Go litość nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać."

 


Kto by dzisiaj poszedł po ciężkiej pracy odpocząć nieco na pustynie? Nie ma chyba bardziej nieprzyjaznego miejsca na odpoczynek. Brak wody i cienia, jak tu odpoczywać? Jezus jeszcze zaznacza by iść tam samemu. Do głoszenia posyła apostołów po dwóch, ale na pustynie wysyła ich osobno. Dlaczego? Jezus zapewne chciał, by po tym co zdziałali i czego nauczali uspokoili serca. W ciszy pustyni złapali oddech.  Jezus ma taką pustynie dla każdego z nas.  Miejsce, w którym każdy po całym dniu odpocznie, nabierze dystansu do spraw codziennych. I najważniejsze, miejsce w którym spotka się z Jezusem i będzie mógł oddać Mu cały swój dzień. Wtedy On przyjdzie i ulituje się, bo nie może zostawić swej owcy bez pasterza. Trzeba tylko wyruszyć na tę pustynie.

Fot. sxc.hu