Niedziela Świętej Rodziny (C)

Syr 3, 2-6. 12-14 Kto jest posłuszny Bogu, czci swoich rodziców

Pan uczcił ojca przez dzieci,
a prawa matki nad synami utwierdził.
Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów,
a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.
Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci,
a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany.
Kto szanuje ojca, długo żyć będzie,
a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce.
Synu, wspomagaj swego ojca w starości,
nie zasmucaj go w jego życiu.
A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,
nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił.
Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie,
w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.



Przed laty Stefan Wyszyński powiedział: Rodzina Bogiem silna jest mocą swego narodu. Sztywna, prosta diagnoza... - odpowiedź na bolączki, zarówno rodziny, jak i całego narodu... W tym krótkim zdaniu kardynał wezwał każdego, komu zależy na dobru ojczyzny, by w oparciu o Boga pracował nad umacnianiem tej podstawowej komórki życia...

Po ponad półwieczu, gdy tak jak on, na jutrzejsze święto przeglądam liturgię Słowa, nie mogę nie zauważyć tej kardynalskiej troski o rodzinę, powiem więcej - polską rodzinę. Nic w tym przecież dziwnego, bo rozmiłowany w Bożym Słowie Wyszyński, oddychał tak, jako oddychało Ono... A dziś i ja pragnę oddychać podobnie...

Zerknijmy zatem do I lekcji... - czytam u Syracha: Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił. Cóż powiedzieć: w praktyce realizowane czwarte Przykazanie Dekalogu..., które można oddać sentencją: za miłość płaci się tylko miłością. Cząstka mnie samego, którą oddaję tym, którzy przed laty w akcie miłości, ofiarowali ją mnie... Czyny miłości w rodzinie..., bo one nie pójdą w zapomnienie. Co więcej - zasłonią liczne grzechy! Czyż nie o tym mówił Chrystus, który przyszedł na ziemię? Nie On, lecz nasze czyny będą ujawniać, albo zakrywać liczne winy... One będą naszymi sędziami!

Na koniec dodam: Syrach miał niesłychaną intuicję - oczyszczanie przez miłość! Czego więcej można chcieć?! I to względem własnych rodziców, których wybieranie jako Bożego daru dla mnie, jest codziennym obowiązkiem życia... Zrozumiał to także po wielu latach Augustyn, który powiedział: Raz wybrawszy, codziennie wybierać muszę. Zapytasz: dla kogo? Przede wszystkim dla siebie, bo miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.