XXVI Niedziela Zwykła (B)
Mk 9, 38-43. 45. 47-48 Zazdrość. Zgorszenie

Jan powiedział do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami». Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie».

--

Latem 2011 roku, po raz pierwszy w swoim życiu wyjechałem na Przystanek Jezus, który jest inicjatywą ewangelizacyjną przy organizowanym w Kostrzynie Przystanku Woodstock. Tam, na woodstockowych polach, które dzisiaj utożsamiam z ewangeliczną winnicą, usłyszałem Jezusowe: „Idź i ty do Mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam ci” (por. Mt 20, 4b).

W winnicy Pana pracowałem przez 8 dni, wychodząc do niej o g. 12 – w południe, a wracając o 3 lub 4 straży nocnej (zwykle około g. 3 nad ranem). Na Woodstockowe pole wychodziliśmy grupami… Ktoś wyszedł o ewangelicznej 6 godzinie rano, a ktoś inny o 11 wieczorem… Nikt z nas nie przywiązywał większej wagi do czasu, który poświęcaliśmy na długie godziny dialogów z ludźmi chcącymi rozmawiać o Bogu – Gospodarzu tej winnicy. Dla każdego z nas najważniejszą motywacją był drugi człowiek oraz Boże posłanie.

„Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Do dzisiaj pamiętam chłopaka, który podszedł do mnie i zapytał: „…dlaczego przyjechałeś na Woodstock, dlaczego?”. W odpowiedzi usłyszał: „Przyjechałem tu dla Ciebie! Nie wiedziałem, że to będziesz Ty, ale Bóg wiedział i doprowadził do tego spotkania…” Do końca życia nie zapomnę tej jego reakcji. Spuścił głowę, a gdy ją podniósł zaczął płakać! Być może nigdy w swoim życiu nie doświadczył takiej bezinteresowności, być może w najśmielszych swych wyobrażeniach nie przypuszczał, że na Woodstocku usłyszy takie słowa?!

„Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Innym razem wręczyłem jednemu z woodstockowiczów różaniec święty, który otrzymałem z Rzymu na uroczystość święceń diakonatu. Gdy włożyłem go do jego ręki, popatrzył na mnie, potem na różaniec, jeszcze raz na różaniec i znowu na mnie… Zobaczyłem jego zaszklone oczy, błysk, poprzez który mówił tylko jedno słowo: „dziękuję”.

„Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Pamiętam, że wracając do naszej „bazy”, z której wychodziliśmy na Woodstock, często dzieliliśmy się doświadczeniami przeżytego dnia. Każdy mówił coś budującego, podnoszącego człowieka do Boga… Były to czasami opowieści niesamowite i niewiarygodne, ale jednak prawdziwe… Z resztą wiedzieliśmy, że Bóg jest wszechmocny i może w ludzkich sercach dokonywać cudów.

W duchu podziękowałem Bogu za to, że wielu ewangelizatorom dał łaskę, by do każdego człowieka podeszli, jak do człowieka… Tak, jak uczyniłby to Chrystus…, bo On, jak powie Alessandro Pronzato: „... nie patrzy na referencje: celnicy, grzesznicy, przestępcy, ludzie, którzy nic nie znaczą – wszyscy mogą się stać „idealnymi” robotnikami w Jego winnicy”.

Taki jest nasz Pan, nigdy nie patrzy na zegarek, nigdy się nie spieszy, nigdy nie jest dla Niego za późno.

Nigdy nie jest…, nigdy nie jest, bo On cię sobie wymarzył, bo On cię sobie zaplanował, bo On zapragnął twojego szczęścia.

Idź zatem i ty czyń podobnie.