Drodzy bracia i siostry!

 

Wobec tej Świętej Rodziny powstaje następne i głębsze pytanie: jak mogło to maleńkie i słabe Dziecię przynieść tak radykalną nowość światu, że potrafiło zmienić bieg historii? Czyż nie istnieje coś tajemniczego w jego pochodzeniu, co wykracza poza tę grotę?

Ciągle na nowo pojawia się pytanie o pochodzenie Jezusa, to samo, które stawia prokurator Poncjusz Piłat podczas procesu: „Skąd Ty jesteś? (J 19,29). A jednak chodzi tu o wiadome pochodzenie. W Ewangelii św. Jana, gdy Pan stwierdza: „Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba”, Żydzi reagują, szemrając: „Czyż nie jest to Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: «Z nieba zstąpiłem?»” (J 6,42). A trochę później mieszkańcy Jerozolimy z mocą przeciwstawią się mesjańskim roszczeniom Jezusa, mówiąc, że dobrze wiadomo, „skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest” (J 7,27). Sam Jezus zauważa, jak nieadekwatna była ich świadomość dotycząca Jego pochodzenia, i w związku z tym udziela pewnej wskazówki podpowiadającej Jego pochodzenie: „Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie” (J 7,28). Oczywiście, Jezus pochodził z Nazaretu, narodził się w Betlejem, ale cóż wiadomo o jego prawdziwym pochodzeniu?

 

Z czterech Ewangelii wynika bardzo jasna odpowiedź na pytanie o to, skąd przychodzi Jezus: Jego prawdziwym początkiem jest Ojciec; On pochodzi całkowicie od Niego, ale w sposób odmienny niż jakikolwiek prorok czy Boży wysłańcy, którzy Go poprzedzali. To pochodzenie z misterium Boga, „którego nikt nie zna”, obecne jest już w opisach dzieciństwa w Ewangeliach Mateusza i Łukasza, które odczytujemy w tym okresie bożonarodzeniowym. Anioł Gabriel zwiastuje: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,35). Powtarzamy te słowa za każdym razem, gdy odmawiamy Credo, Wyznanie Wiary: «et incarnatus est de Spiritu Sancto, ex Maria Virgine», „za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Na te słowa schylamy głowę, ponieważ zasłona, która zakrywała Boga, została, można powiedzieć, otwarta, i Jego nieprzeniknione i niedostępne misterium nas dotyka: Bóg staje się Emmanuelem, „Bogiem z nami”. Kiedy słuchamy Mszy skomponowanych przez wielkich mistrzów muzyki sakralnej, myślę na przykład o Wielkiej Mszy Mozarta, zauważamy natychmiast, że zatrzymują się one w sposób szczególny na tym zdaniu, jakby starając się wyrazić w uniwersalnym języku muzyki to, czego słowa nie potrafią wypowiedzieć: wielkie misterium Boga, który wciela się, staje się człowiekiem.

Jeśli uważnie rozważymy sformułowanie „za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”, zobaczymy, że zawiera ono cztery podmioty działające. W sposób wyrazisty wymienieni są: Duch Święty i Maryja, lecz w domyśle jest „On”, to znaczy Syn, który stał się człowiekiem w łonie Dziewicy. W wyznaniu wiary, w Credo, Jezus określany jest za pomocą różnych imion: „Pan”, „Chrystus”, „Jednorodzony Syn Boży”, „Światłość ze Światłości”, „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”, „współistotny Ojcu” (Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie). Widzimy zatem, że „On” odsyła do innej osoby, do Ojca. Pierwszym podmiotem tego zdania jest więc Ojciec, który z Synem i Duchem Świętym jest jednym Bogiem. To wyrażenie z Credo nie odnosi się do wiecznego bytu Boga, lecz mówi o działaniu, w którym biorą udział trzy Osoby Boskie i które realizuje się „ex Maria Virgine” (przez Dziewicę Maryję). Bez Niej wejście Boga w ludzką historię nie osiągnęłoby swego celu i nie dokonałoby się to, co jest centralne w naszym Wyznaniu wiary: Bóg jest Bogiem z nami. I tak Maryja należy istotnie do naszej wiary w Boga, który działa, który wchodzi w historię. Ona oddaje do dyspozycji całą swoją osobę, „zgadza się”, aby stać się miejscem zamieszkania Boga.

 

Czasami także w drodze wiary i w życiu wiarą możemy doświadczyć naszego ubóstwa, naszej niewystarczalności wobec świadectwa, które trzeba dać światu. Jednak Bóg wybrał właśnie pokorną kobietę w nieznanej wiosce, w jednej z najbardziej odległych prowincji wielkiego cesarstwa rzymskiego. Zawsze, także pośród najtrudniejszych problemów, wobec których stoimy, musimy zaufać Bogu, odnawiając wiarę w Jego obecność i działanie w naszej historii, podobnie jak w historii Maryi. Nie ma nic niemożliwego dla Boga! Wraz z Nim nasze życie opiera się na twardym gruncie i jest otwarte na przyszłość niezachwianej nadziei.

Wyznając w Credo: „za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”, stwierdzamy, że Duch Święty jako moc Boga Najwyższego dokonał w tajemniczy sposób poczęcia Syna Bożego w Maryi Dziewicy. Ewangelista Łukasz przytacza słowa archanioła Gabriela: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” (1,35). Dwa odwołania są tutaj oczywiste: pierwsze odnosi się do momentu stworzenia. Na początku Księgi Rodzaju czytamy, że „Duch Boży unosił się nad wodami” (1,2); jest to Duch Stworzyciel, który dał życie wszystkim rzeczom oraz człowiekowi. To, co dzieje się w Maryi poprzez działanie Ducha Bożego, jest nowym stworzeniem: Bóg, który powołał stworzenie z nicości, poprzez wcielenie daje życie, daje nowy początek ludzkości. Ojcowie Kościoła często mówią o Chrystusie jako nowym Adamie, aby zaznaczyć początek nowego stworzenia od narodzin Syna Bożego w łonie Maryi Dziewicy. To skłania nas do zastanowienia się nad tym, jak wiara wprowadza także i nas w nowość na tyle mocną, że prowadzi do drugich narodzin. W istocie na początku życia chrześcijańskiego jest chrzest, który sprawia, że rodzimy się na nowo jako dzieci Boże, pozwala nam uczestniczyć w synowskiej więzi Jezusa z Ojcem. Chciałbym zwrócić uwagę, że chrzest jest przyjmowany – to my „jesteśmy ochrzczeni” – strona bierna – bo nikt nie jest w stanie sam uczynić się synem, lecz jest to za darmo otrzymany dar. Paweł określa to przybrane synostwo chrześcijan w centralnym fragmencie swojego Listu do Rzymian, w którym pisze: „Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: „Abba, Ojcze!”. Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi” (8,14-16). Tylko wtedy gdy otwieramy się na działanie Boga tak jak Maryja, tylko wtedy gdy powierzamy nasze życie Panu tak jak przyjacielowi, któremu ufamy całkowicie, wszystko się zmienia, nasze życie nabiera nowego sensu i nowego kształtu, a jest to życie dzieci Ojca, który nas kocha i nigdy nas nie opuści.

 

Mówiliśmy o dwóch elementach: pierwszym to Duch Święty nad wodami, Duch Stwórca; jest jeszcze drugi element obecny w słowach Zwiastowania. Anioł mówi do Maryi: „Moc Najwyższego osłoni Cię”. Słowa te odnoszą się do świętego obłoku, który w czasie exodusu okrywał Namiot Spotkania, Arkę Przymierza, jaką naród Izraela niósł ze sobą, a która była znakiem obecności Boga (por. Wj 40,34-38). Maryja jest tym świętym namiotem, nową Arka Przymierza. Przez jej „tak” na słowa archanioła Bóg otrzymuje mieszkanie na tym świecie. Ten, którego cały świat nie może objąć, zamieszkał w łonie dziewicy.

Powróćmy więc do tematu, od którego wyszliśmy, a jakim jest pochodzenie Jezusa syntetycznie ujęte w pytaniu Piłata: „Skąd ty jesteś?”. Z naszych refleksji jasno wynika, już od początku Ewangelii, jakie jest prawdziwe pochodzenie Jezusa: On jest Synem Jednorodzonym Ojca, pochodzi od Boga. Znajdujemy się wobec wielkiej i poruszającej tajemnicy, jaką celebrujemy w tym czasie Bożego Narodzenia. Syn Boży za pośrednictwem Ducha Świętego wcielił się w łonie Dziewicy Maryi. I to jest wiadomość, która wybrzmiewa wciąż na nowo i która niesie ze sobą nadzieję i radość dla naszego serca, ponieważ za każdym razem daje nam pewność, że nawet wtedy, gdy czujemy się słabi, ubodzy, bezradni wobec trudności i zła na świecie, to moc Boża zawsze działa i dokonuje cudów właśnie w słabości. Jego łaska jest naszą siłą (por. 2 Kor 12,9-10).

 

Po francusku:

Drodzy bracia i siostry! Światło narodzin Pana rozjaśnia zawsze ciemności, które często kryją nasz świat i nasze serca. Ale skąd pochodzi Jezus, Ten, który narodził się w Betlejem? Cztery Ewangelie mówią, że pochodzi całkowicie od Ojca. Poczęty z Ducha Świętego, narodzony z Maryi Panny Jezus jest „Bogiem wśród nas”. Nasze Credo potwierdza, że jest On jednorodzonym Synem Boga; Bogiem z Boga, Światłem ze Światłości; Bogiem prawdziwym z Boga prawdziwego. Ma tę sama naturę co Ojciec. Nasze wyznanie wiary mówi również o działaniu trzech Osób Boskich, które realizuje się w Maryi, pokornej kobiecie z nieznanej wioski. W Niej dokonuje się w sposób tajemniczy nowe stworzenie. Z Wcieleniem Jej Syna Bóg daje początek nowej ludzkości. Wiara wnosi w każdym z nas tak niebywałą nowość, że powoduje nowe narodziny dzięki chrztowi świętemu. Kiedy otwieramy się na działanie Boga – jak Maryja – nasze życie nabiera nowego sensu i nowego oblicza – tego właściwego dzieciom Boga Ojca. Poprzez swoje „tak” Maryja staje się nową Arką Przymierza, mieszkaniem Tego, którego wszechświat objąć nie może. W tym bożonarodzeniowym okresie celebrujemy wielkie, poruszające misterium: przez działanie Ducha Świętego Syn Boży przyjął ciało w Maryi Dziewicy. Ta wiadomość przynosi nam nadzieję i radość: Bóg działa w nas i nieustannie czyni cuda pomimo naszych słabości i nieudolności. Jego łaska jest naszą siłą!

 

Z radością pozdrawiam pielgrzymów języka francuskiego, w szczególności tych z Nowej Kaledonii oraz Wallis i Futuny! Na początku tego roku odnówmy naszą wiarę w obecność i działanie Boga w naszym życiu i naszej historii. Otwórzmy Mu szeroko drzwi naszych serc i domów, tak aby miał w nich swoje mieszkanie. Bóg jest miłującym Ojcem, który nigdy nas nie opuści. Dobrego roku wszystkim!

Po angielsku:

 

Drodzy Bracia i Siostry! W tym okresie Bożego Narodzenia radujemy się światłem otaczającym narodziny Chrystusa, niosącym nadzieję, która przemienia nasze życie na tym świecie. Każdego roku nasza uroczystość prowadzi nas na nowo do refleksji nad tożsamością Jezusa jako Jednorodzonego Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Jezus jest prawdziwie Emmanuelem: „Bogiem pośród nas”, narodzonym z Dziewicy Maryi. Kiedy wyznajemy tajemnicę Wcielenia w Credo, chylimy głowę w zachwycie i uwielbieniu. Uznajemy, że Wcielenie jest dziełem trzech Osób Najświętszej Trójcy, które dokonało się za sprawą dobrowolnej współpracy Maryi. Wcielenie jest początkiem nowego stworzenia. Poczęty mocą Ducha Świętego Chrystus jest nowym Adamem, który ofiarowuje ludzkości odrodzenie w wodach chrztu, poprzez który stajemy się synami i córkami Ojca Niebieskiego. Podczas tego świętego czasu przyjmijmy Zbawiciela do naszych serc, pozwólmy Bożej mocy umocnić nas i przekształcić naszą słabość oraz z radością dawajmy świadectwo o nowym stworzeniu.

Mam przyjemność powitać wszystkich gości mówiących po angielsku, a wśród nich pielgrzymów z Norwegii, Japonii, Wietnamu i Stanów Zjednoczonych. Dla was i waszych rodzin proszę o Boże błogosławieństwo radości, pokoju i dobrobytu na rok, który właśnie się rozpoczął. Szczęśliwego nowego roku!

 

Po niemiecku:

Drodzy bracia i siostry! Pierwsze dni nowego roku pozostają jeszcze w świetle Bożego Narodzenia. Patrzymy na Dzieciątko w żłóbku, którego narodziny odnowiły historię. Ciągle pojawia się pytanie o pochodzenie Jezusa. Wielu spośród Jego słuchaczy nie rozpoznało w Nim Mesjasza, ponieważ sądzili, że wiedzą, skąd On pochodzi (por. J 7,27). Ewangelie dają nam jasną informację, że Jezus przychodzi od Ojca, który jest w niebie. Jego pochodzenie z tajemnicy Boga jest szczególnie widoczne podczas Zwiastowania Maryi przez Anioła: „Duch Święty zstąpi na ciebie… Dlatego święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,35). A tak wyznajemy to w Credo: „Za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Wcielenie odwiecznego Słowa Bożego jest dziełem Ojca, Syna i Ducha Świętego i dokonuje się w łonie Dziewicy. Maryja należy w sposób niezastąpiony do naszej wiary w Boga, który wchodzi w historię i w niej działa. Ona była gotowa zostać mieszkaniem Boga. A to, co dokonuje się w Maryi dzięki działaniu Ducha, jest nowym stworzeniem. Bóg poprzez Wcielenie daje początek nowej ludzkości. Chrystus jest nowym Adamem. W Nim poprzez chrzest stajemy się nowymi ludźmi. Chrystus ofiaruje nam jako swoim braciom i siostrom prawdziwe dziecięctwo Boże.

 

Z radością pozdrawiam wszystkich niemieckojęzycznych gości, szczególnie pielgrzymów z Centrum Youcat z Augsburga. Dzieciątko z Betlejem jest rzeczywiście Emanuelem, Bogiem z nami. Bóg nie pozostaje daleko, ale posłał swojego Syna, aby odnowić świat. Również my pozwalajmy się Chrystusowi ciągle przemieniać, abyśmy żyli jako nowi ludzie i dzieci Boże. Maryja jest dla nas przykładem wiary i zaufania w Boże działanie w nas. Niech Bóg prowadzi was swoją łaską w tym nowym roku.

Po hiszpańsku:

 

Drodzy bracia i siostry! Pytanie dziś brzmi: skąd pochodzi Jezus? Ówcześni chcieli dowiedzieć się o Jego rodzinie i Jego rodzie. On jednak powiedział im, że jego pochodzenie jest inne, że przychodzi od Ojca. Odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć w słowach Anioła Gabriela podczas zwiastowania: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym”. To jest kluczowy moment, za każdym razem kiedy wypowiadamy słowa Credo, pochylamy głowę przy słowach „i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Cała Trójca Święta ma udział z Maryją w dziele Wcielenia, akceptując Ją jako świątynię Boga. Idąc za Jej przykładem – przykładem pokornej niewiasty, także i my możemy podążać własną drogą wiary pomimo naszych ograniczeń, ufni w obecność Pana w naszym życiu. Siła z góry jest siłą Ducha Świętego – jak przypominają nam o tym dwa cytaty z Pisma św. przywołane w ewangelicznym fragmencie – [siłą] stworzenia odnowionego w Jezusie – Nowym Adamie, i [siłą] obłoku podczas exodusu, który teraz osłania nowy Namiot Spotkania, jakim jest Maryja.

Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów języka hiszpańskiego, a w szczególności grupy przybyłe z Hiszpanii, Meksyku i innych państw Ameryki Łacińskiej. Wszystkich zapraszam do głoszenia orędzia radości i nadziei, jakie niesie nam Boże Narodzenie, pewności, że moc Chrystusa jest obecna w naszej historii. Szczęśliwego nowego roku. Niech Bóg wam błogosławi!

 

Po portugalsku:

Drodzy bracia i siostry! Ten czas Bożego Narodzenia daje odpowiedź na wielką i fascynującą tajemnicę ukrytą w Dziecięciu Betlejemskim: Czy ktoś tak delikatny i mały mógł przynieść światu nowość tak radykalną, że zmieniła ona bieg historii? – Mógł, ponieważ jest Synem Bożym, który stał się człowiekiem: „Zrodzony z Ojca przed wiekami, (…) przyjął ciało za sprawą ducha Świętego, w łonie Maryi Dziewicy”. W Niej miało miejsce nowe stworzenie: z wcieleniem Jezusa Ducha Boży dał nowy początek ludzkości. Wierzymy, że nic nie jest niemożliwe dla Boga. Wiara daje życiu nowość tak silną, która tworzy drugie narodzenie. Rzeczywiście, u początku naszego bycia chrześcijaninem jest Chrzest, który sprawia nasze nowe narodzenie jako Dzieci Bożych. Ale tylko otwierając się na działanie Boga jak Maryja, tylko oddając nasze życie Panu jak Przyjacielowi, któremu możemy zaufać, tylko wtedy wszystko się zmienia, a nasze życie otrzymuje nową jakość dzieci Ojca Niebieskiego, który nas kocha i nigdy nie opuści.

 

Moje przyjacielskie pozdrowienia kieruję dla wszystkich pielgrzymów języka portugalskiego, życząc wam, żeby światło Boskiego Zbawiciela mocno rozświetliło wasze serca, abyście byli siewcami nadziei i budowniczymi pokoju w waszych rodzinach i wspólnotach. Życząc wam spokojnego i szczęśliwego nowego roku, wszystkich was błogosławię.

Po włosku:

Wszystkim pielgrzymom włoskojęzycznym obecnym na tej pierwszej audiencji ogólnej w 2013 r. składam serdeczne życzenia pokoju i dobra w nowym roku. Szczególnie pozdrawiam Siostry Misjonarki Unii Św. Katarzyny ze Sieny uczestniczące w Kapitule Generalnej, zachęcając je do wzrastania w ich wspaniałomyślnym zaangażowaniu na rzecz ewangelicznego świadectwa. Pozdrawiam wiernych z Trasacco, którym towarzyszy ich pasterz ks. bp Pietro Santoro, oraz przybyłych z parafii Dobrego Pasterza w Casercie, zapraszając każdego do kultywowania wobec bliźnich Boskiej miłości zdolnej odnawiać świat. Pozdrawiam ze szczególnymi uczuciami i radością ministrantów z diecezji Tempio-Ampurias: drodzy przyjaciele, wasza służba przy ołtarzu jest ważnym zadaniem, które pozwala wam być wyjątkowo blisko Pana i wzrastać w prawdziwej i głębokiej przyjaźni z Nim; przekazujcie także swoim rówieśnikom dar tej przyjaźni.

 

Pozdrawiam wreszcie młodzież, chorych i nowożeńców. Wam, droga młodzieży, życzę umiejętności traktowania każdego dnia nowego roku jako daru od Boga, który trzeba przyjmować z wdzięcznością i przeżywać z odpowiedzialnością. Wam, drodzy chorzy, niech nowy rok przyniesie pociechę na ciele i duszy. A wy, drodzy nowożeńcy, przystąpcie do szkoły Świętej Rodziny z Nazaretu, aby uczyć się, jak realizować autentyczną komunię życia i miłości.

Za: vatican.va