Modlitwa odpocznienia

Moditwa odpocznienia jest stanem duszy bliskim kontemplacji. W istocie bowiem modlitwa odpocznienia poprzedza stan czystej kontemplacji[1]. „Władze jej [duszy] są uciszone, jakby bezwładne, wszystko je skłania do miłości, nie są jednak całkiem zagubione, ponieważ mogą czuć i czują, co się dzieje i pozostają wolne. Wola jest tu ujarzmiona i jeśli coś może jej sprawić cierpienie, to myśl, że musi wrócić do wolności. Umysł nie pragnie nic pojmować, pamięć niczym się zajmować (…) Nic jej już nie dolega i czuje, że nie ma nic, co by ją dręczyć mogło. Słowem, dopóki trwa ten stan, dusza upojona potokiem rozkoszy i uszczęśliwienia, który ją zalewa, niczego już nie pragnie, tylko powtarza ze św. Piotrem: «Panie, dobrze nam tu być; jeżeli chcesz, uczynię tu trzy przybytki» (Mt 17, 4)”[2].

Święta Teresa od Jezusa podkreśla, iż ten rodzaj modlitwy jest wyjątkowym darem Boga, który w żadnej mierze nie zależy od człowieka. „Modlitwa odpocznienia to łaska nadprzyrodzona, całkiem niezależna od woli i naszego wysiłku. Jeden chyba tylko może być sposób zatrzymania czy przedłużenia jej: jasne uznanie, że i przyjście jej, i odejście nie jest w naszej możności, a przyjęcie jej z dziękczynieniem i z wyznaniem, żeśmy najzupełniej niegodni na nią zasłużyć. I niech to nie będzie w wielu słowach, tylko na sposób celnika, spuszczając oczy z pokorą (Łk 18, 3)”[3].

 


 

 

[1]              Por. Droga doskonałości, 31, 2.

[2]              Tamże, 31, 3.

[3]              Tamże, 31, 6.