Wtorek, III Tydzień Zwykły

Prawo, posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy się zbliżają. Czyż bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je raz na zawsze oczyszczeni nie mieli już żadnej świadomości grzechów? Ale przez nie każdego roku [odbywa się] przypomnienie grzechów. Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. (Hbr 10,1-10)

Powtarzalność naszych praktyk religijnych, pozbawiona byłaby sensu, gdybyśmy oddawali się jedynie kultywowaniu jakichś zwyczajów z pogranicza folkloru. Liturgia, którą sprawujemy, jest zawsze urzeczywistnieniem się Tajemnicy. Jest zawsze przychodzeniem Boga!

Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. (Mk 3,31-35)

Na pierwszy rzut oka, Jezus zlekceważył przyjście Matki Bożej tylko po to, by zaraz Ją wywyższyć i wskazać jaką Tę, które w doskonały sposób wypełniła wolę Ojca. Jej "fiat" - "nich mi się stanie", jest całkowitym oddaniem się w ręce Pana Boga. Z błogosławieństwem +, ks. Michał scj.

Fot. sxc.hu