Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi. Patrzałem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.

 

Czy w chwili, gdy zasiądzie Sąd i otwarte zostaną księgi dotyczące nas, będziemy pełni spokoju i nadziei? Czy mamy tę świadomość, że codziennie każdą naszą myślą, wypowiedzią i uczynkiem systematycznie pracujemy na zapis w tych księgach?

Życzę każdemu z nas, by ten zapis był możliwie najpiękniejszy, pełen rzeczywistych wartości… A jak tego można dokonać, żyjąc w XXI wieku? Trzeba uwierzyć, że będąc także tutaj i teraz, wykonując z pozoru bardzo pospolite zadania, można stać się świętym!