arrow

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 3

Kościół od początku nie był Kościołem idealnych ludzi. Był Kościołem grzeszników.

Kościół od początku miał problem z tym, jak być Znakiem, kiedy my grzeszymy, kiedy nasz grzech ten znak zamazuje. Grzech jest problemem, ale Bóg wie, co z tym grzechem zrobić.

Czytaj dalej

Jedno Słowo – Bądźcie miłosierni

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Czytaj dalej

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – II Niedziela Wielkiego Postu, B

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

Czytaj dalej
arrow

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 3

Kościół od początku nie był Kościołem idealnych ludzi. Był Kościołem grzeszników.

Kościół od początku miał problem z tym, jak być Znakiem, kiedy my grzeszymy, kiedy nasz grzech ten znak zamazuje. Grzech jest problemem, ale Bóg wie, co z tym grzechem zrobić.

Czytaj dalej

Jedno Słowo – Bądźcie miłosierni

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Czytaj dalej

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – II Niedziela Wielkiego Postu, B

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

Czytaj dalej
ks. Artur Mularz

Pan Bóg nasz jest miłosierny

Poniedziałek, II Tydzień Wielkiego Postu, rok II, Dn 9,4b-10
Czytaj dalej
ks. Tomasz Szałanda

Próba

Niedziela, II Tydzień Wielkiego Postu, rok B, Rdz 22,1-2.9-13.15-18
Czytaj dalej
ks. Grzegorz Mączka

Bóg panuje nad moim chaosem

Sobota, I Tydzień Wielkiego Postu, rok II, Pwt 26,16-19
Czytaj dalej

Wstyd na naszych twarzach (…), bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan Bóg nasz jest miłosierny…

Czy Bóg kocha tylko tych, którzy odpowiadają na tę miłość?

A czy można kogoś naprawdę kochać bez wzajemności?

Czytaj dalej
Monika Kurpik

Pełni miłości

Poniedziałek, II Tydzień Wielkiego Postu, rok II, Łk 6,36-38
Czytaj dalej
Rodzinka Tołpa

Przemiana

Niedziela, II Tydzień Wielkiego Postu, rok B, Mk 9,2-10
Czytaj dalej
Anetta Ocytko

Doskonali jak Ojciec

Sobota, I Tydzień Wielkiego Postu, rok II, Mt 5,43-48
Czytaj dalej

Dzisiejsza Ewangelia wskazuje nam, jak żyć. Możemy nawet powiedzieć, że Pan Jezus daje nam przepis na życie.

Zostaliśmy stworzeni na obraz Boga. Mamy Go naśladować i przez to stawać się podobni do Niego. Bóg jest miłością, która pełna jest miłosierdzia, a Boże miłosierdzie nie zna granic. I właśnie ze względu na miłość, jaką Pan Bóg darzy każdego z nas, powinniśmy w naszym życiu kierować się miłością. Tylko ona pozwala w pełni i prawdziwie otwierać się na drugiego człowieka, bez uprzedzeń, osądzania i potępiania. Sprawia, że nie jesteśmy egoistami zapatrzonymi w siebie, ale wpatrzeni w Boga, chcemy jak najwięcej dawać bliźniemu.

Czytaj dalej
s. Jana M. Jakubiec CSSF

Moja miara

Poniedziałek, II Tydzień Wielkiego Postu, rok II, Łk 6,36-38
Czytaj dalej
o. Witold Młotkowski OFM

Jaką miarą mierzysz innych ludzi?

Poniedziałek, II Tydzień Wielkiego Postu, rok II, Łk 6,36-38
Czytaj dalej
Łukasz Poczyński

Pozostać na górze Tabor

Niedziela, II Tydzień Wielkiego Postu, rok B, Mk 9,2-10
Czytaj dalej

Treść dzisiejszej Ewangelii to oczywista oczywistość. Wszystko jasno i klarownie powiedziane. W tym kontekście warto więc zapytać samego siebie: jaka jest moja miara? Jaka jest intencja tego, co robię, bo co posiejesz, to zbierzesz...

Czytaj dalej

Góra Słowa

Pamiętam jedną z moich wypraw na Trzy Korony w Pieninach. Piękny dzień, ciepły, słoneczny. Wspólna decyzja ze znajomymi: idziemy zdobyć szczyt! Wyruszyliśmy. Na początku szlaku, obok niewielkiego stolika stała góralka, która sprzedawała jagodzianki i płaszcze przeciwdeszczowe. Z uśmiechem i góralskim akcentem powiedziała do nas: kupcie se, panocki, płaszcze przeciwdeszczowe, bo zmokniecie. Popatrzyliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem, bo pogoda była naprawdę ładna. Grzecznie podziękowaliśmy i chcieliśmy ruszyć dalej. Gaździna jednak nie poddała się tak łatwo. To przynajmniej kupcie se po jagodziance, bo na Cy Korony to i tak dziś nie wejdziecie. Było, nie było, wsparliśmy lokalną wytwórczynię jagodzianek. Poszliśmy przed siebie, zajadając się pysznymi jagodziankami. Na wysokości Wysokiego Działu dopadła nas taka ulewa, że musieliśmy szybko wracać do domu. To wydarzenie nauczyło nas, że jak ktoś, kto się zna na górach, coś mówi, to należy go posłuchać.

Wydarzenie, o którym czytamy w dzisiejszej Ewangelii, dane jest uczniom nie na teraz, ale na później. Otrzymują bardzo konkretną wskazówkę. Konkretne słowo. Czy to słowo będzie w nich tylko słowem, czy w odpowiednim czasie stanie się podstawą działania? Wiemy, że niestety nie. Poza Janem, który wytrwał przy krzyżu, pozostali dwaj uciekli.

Czytaj dalej

List z Kijowa: dwa lata wojny naznaczyły Ukrainę traumą

O bolesnych doświadczeniach mieszkańców Ukrainy, którzy od dwóch lat stawiają czoła brutalnej agresji rosyjskiej, pisze w kolejnym „Liście z Kijowa” przełożony dominikanów w tym kraju, o. Jarosław Krawiec OP.

Drogie Siostry, Drodzy Bracia,

Po porannej Mszy św. zapytałem siostry Misjonarki Miłości Matki Teresy z Kalkuty o to, jak patrzą w przyszłość. „Zastanawiałam się nad tym kilka razy – mówi siostra Immakulata. – Jedyna odpowiedź, jaka mi przychodzi, to każdego dnia ufać Panu Bogu i robić to, co możemy. Kochać Go i kochać bliźniego. I żyć. On wie lepiej, co nas czeka i co jest dobre dla nas”.

Doczekaliśmy drugiej rocznicy agresji Rosji przeciwko Ukrainie, choć właściwie powinienem napisać, że mija właśnie dziesiąty rok wojny. Wszystko zaczęło się w 2014 roku rosyjską okupacją Krymu i walkami na Donbasie. Kilka miesięcy wcześniej wybuchła Rewolucja Godności, która obaliła prezydenta Wiktora Janukowycza. Miliony Ukraińców zademonstrowało, że wiąże swoją przyszłość z wolną i demokratyczną Europą. Dokładnie 10 lat temu ponad 100 osób zostało w brutalny sposób zastrzelonych na ulicach przylegających do kijowskiego Majdanu Niezależności.

Czytaj dalej

W odpowiedzi na zarzuty OKO.press i TVN24

W związku z opublikowanymi artykułami: „Sekrety księdza Olszewskiego. Ujawniamy, dokąd trafiły miliony z Funduszu Sprawiedliwości” na portalu oko.press oraz „Znikające miliony. Ani ksiądz, ani zakon się nie przyznają. To dla kogo te przelewy?” na portalu tvn24.pl, następnie szeroko rozpowszechnianymi w telewizji tvn24 i programie „Fakty TVN”, chcielibyśmy się odnieść do treści w nich zawartych i raz jeszcze sprostować nieprawdziwe wiadomości. W materiałach prasowych pojawia się szereg nierzetelnych informacji, manipulacji i ordynarnych kłamstw, ale najczęściej przyjmują one formę pytań lub przypuszczeń, aby uchronić ich twórców przed ewentualnymi pozwami sądowymi.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że autorzy artykułów, pomimo kilkutygodniowego „śledztwa dziennikarskiego”, nie byli w stanie znaleźć żadnych dowodów na nielegalne czy nawet nieetyczne działania Fundacji Profeto. Dlaczego? Ponieważ Fundacja Profeto nie popełniła żadnego przestępstwa podczas budowy Centrum dla ofiar przestępstw „Archipelag – wyspy wolne od przemocy”. Co więcej, z uwagi na domniemane przestępstwa popełnione przez prezesa spółki Tiso – byłego generalnego wykonawcę robót budowlanych, przedmiotem śledztwa prokuratorskiego była także Fundacja Profeto i budowa Archipelagu. Pomimo śledztwa Krajowej Administracji Skarbowej, prokuratury i kontroli projektu przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości podczas budowy Centrum wsparcia dla osób pokrzywdzonych przestępstwem.

Czytaj dalej

Świąteczne rozterki

Nie raz już miałam okazję podzielić się naszymi doświadczeniami związanymi ze świętowaniem nie tylko świąt Bożego Narodzenia, ale świąt i wszelkich uroczystości rodzinnych w ogóle. Jak dobrze pamiętam, wyłaniał się z nich obraz, mówiąc bardzo delikatnie, dość trudny. Bo to wbrew całej pięknej i rodzinnej otoczce dość trudne doświadczenie dla rodziców i ich pociech. Fakt faktem z pewnych rzeczy dzieci wyrastają, dojrzewają do pewnych rytuałów, ale i tak największym zagrożeniem dla oczekiwanego spędzenia świątecznego czasu jest ogólne przebodźcowanie. Nie ma świąt doskonałych, a idealne scenariusze rzadko kiedy się sprawdzają. Okazuje się, że dzieci często nie współpracują. I nie jest tak kolorowo jak na sesjach zdjęciowych. Każdy rodzic niestety wcześniej czy później musiał się z tym zmagać. I choć próbujemy przewidzieć skutki nadmiernych emocji, to i tak nie ustrzeżemy się ich. Jedyne, co możemy zrobić, to przyjąć fakt, że takie coś może mieć miejsce, i zaakceptować, że nie zawsze jest idealnie, ale nasze relacje i reakcje mogą być lepsze, przemyślane, by czuć satysfakcję z dobrze wykorzystanego czasu. Ważne jest również zrozumienie, że każdy członek rodziny może różnić się pod względem oczekiwań i potrzeb w okresie świątecznym. Komunikacja otwarta, zdolność słuchania i elastyczność w podejściu do tradycji mogą pomóc w uniknięciu zbędnych trudnych emocji, a co za tym idzie, nawet konfliktów, niepowodzeń.

Czytaj dalej

Nie bójmy się przebaczać!

Kiedy wzięłam do ręki tę książkę, nie mogłam się od niej oderwać. Nie tylko dlatego, że to historia kobiety ocalałej z obozu koncentracyjnego, ale też dlatego, że jest ona pełna życiowej mądrości.

Edith Eva Eger to kobieta ocalała z Holokaustu i specjalistka w leczeniu zespołu stresu pourazowego. Jako szesnastolatka została wywieziona z rodzinnych Koszyc do Auschwitz. W tę podróż pojechała z matką i jedną z sióstr. Kobiety podczas pierwszej selekcji zostały rozdzielone. Młode dziewczęta zostały skierowane na jedną stronę, ich mama na drugą. One dostały jeszcze szansę na życie. Ich mama od razu z rampy trafiła do krematorium. Swoje wspomnienia z tego czasu Edith Eger opisała w książce Wybór. Przetrwać niewyobrażalne i żyć. Bo to, co opisuje autorka, która u kresu sił, w momencie wyzwolenia obozu została wyciągnięta spod stosu ciał, jest faktycznie niewyobrażalne. Codzienne obcowanie ze śmiercią, nieustanny lęk o życie, głód i choroby, praca ponad siły, wszechobecna przemoc. Piekło i trauma. Czy po takim doświadczeniu można normalnie żyć? Edith Eger miała w sobie niesamowitą siłę. Dzięki niej po wojnie nie tylko założyła rodzinę, wychowała dzieci, ale też poszła na studia, zrobiła doktorat i zaczęła pomagać innym, szczególnie żołnierzom, którzy doświadczyli syndromu stresu pourazowego.

Czytaj dalej

Wiara, mądrość i dyskrecja

Ania i Artur pojechali na pielgrzymkę do Rzymu, aby się pożegnać. Śmiertelnie chora kobieta wiedziała, że to już ostatnie miesiące, aby to uczynić. Podczas wyjazdu nikt z uczestników pielgrzymki nie miał pojęcia o całej sytuacji. Dziś z kolei, gdy powoli staje się jasne, co się wydarzyło, podziwiamy ich mądrość i wiarę.

Gdy Artur i Ania pojawiali się na wspólnej obiadokolacji, od razu na stołówce zaczynała panować jakby inna atmosfera. Jaśniejsza. Jakaś lepsza. Spokojniejsza. Gdziekolwiek się pojawiali, tam wprowadzali trudno definiowalny pokój. Jakąś jasność. Dobro.

Lubiłem z nimi przebywać. Nie musiałem nawet koniecznie z nimi rozmawiać – o co zresztą na tego typu wyjazdach z udziałem kilkudziesięciu osób wcale nie jest tak łatwo – wystarczyło, że byli gdzieś w pobliżu. Czy to, gdy jechaliśmy wynajętym busem, czy to, gdy razem udawaliśmy się na pielgrzymkową Mszę, czy gdy niespiesznym tempem zwiedzaliśmy Rzym. Zawsze byli gdzieś tam z tyłu. I zawsze uśmiechnięci. I pełni gotowości, aby służyć. Dobrym słowem, pomocą, przykładem.

Ania odeszła od nas kilka dni temu. Osierociła czwórkę dzieci. Szok, niedowierzanie, ból… Przecież to niesprawiedliwe. Przecież to niemożliwe. Siłą rzeczy od razu pojawiły się w głowie wątpliwości co do naszego niedawnego wyjazdu do Wiecznego Miasta. Przecież tam nic nie wskazywało, aby z Anią było cokolwiek nie tak. Uśmiechnięta, radosna, pełna pokoju. Przychodziła z Arturem na nasze wieczorne rozmowy, gdy w przerwach przyśpiewywaliśmy sobie do dźwięków ukulele. Śmiała się z nami, rozmawiała, towarzyszyła. Nikt nic nie wiedział. Poza Arturem.

Czytaj dalej

Góra Słowa

Pamiętam jedną z moich wypraw na Trzy Korony w Pieninach. Piękny dzień, ciepły, słoneczny. Wspólna decyzja ze znajomymi: idziemy zdobyć szczyt! Wyruszyliśmy. Na początku szlaku, obok niewielkiego stolika stała góralka, która sprzedawała jagodzianki i płaszcze przeciwdeszczowe. Z uśmiechem i góralskim akcentem powiedziała do nas: kupcie se, panocki, płaszcze przeciwdeszczowe, bo zmokniecie. Popatrzyliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem, bo pogoda była naprawdę ładna. Grzecznie podziękowaliśmy i chcieliśmy ruszyć dalej. Gaździna jednak nie poddała się tak łatwo. To przynajmniej kupcie se po jagodziance, bo na Cy Korony to i tak dziś nie wejdziecie. Było, nie było, wsparliśmy lokalną wytwórczynię jagodzianek. Poszliśmy przed siebie, zajadając się pysznymi jagodziankami. Na wysokości Wysokiego Działu dopadła nas taka ulewa, że musieliśmy szybko wracać do domu. To wydarzenie nauczyło nas, że jak ktoś, kto się zna na górach, coś mówi, to należy go posłuchać.

Wydarzenie, o którym czytamy w dzisiejszej Ewangelii, dane jest uczniom nie na teraz, ale na później. Otrzymują bardzo konkretną wskazówkę. Konkretne słowo. Czy to słowo będzie w nich tylko słowem, czy w odpowiednim czasie stanie się podstawą działania? Wiemy, że niestety nie. Poza Janem, który wytrwał przy krzyżu, pozostali dwaj uciekli.

Czytaj dalej

Wojna w Strefie Gazy i list chłopca do papieża

Śmierć chrześcijan w tle wciąż trwającego konfliktu zbrojnego w Strefie Gazy stała się w ostatnim czasie pretekstem do podjęcia tematu sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie w kontekście trwającej tam wojny. Jak stwierdził ks. prof. Waldemar Cisło dla Katolickiej Agencji Informacyjnej, „od początku wojny w Strefie Gazy śmierć poniosło już 30 chrześcijan”. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie dotarło do bardziej szczegółowych informacji, z których wynikało, że ponad jedna trzecia z tych ofiar zmarł, gdyż nie otrzymała niezbędnej opieki medycznej. Pokazuje to, jak bardzo potrzeba dziś Strefie Gazy dostępu do służby zdrowia.

Jako ilustrację do opisanej wyżej sytuacji oraz przywołanej statystyki ks. Cisło opisał historię pewnego mężczyzny o imieniu Hanni. Ranny 48-latek był w poważnym stanie, wymagając stałego i regularnego dializowania. Niestety wskutek konfliktu północna część Strefy Gazy została pozbawiona wszelkich szpitali. Szukając koniecznej pomocy, Hanni udał się więc na południe. Jednak sytuacja w regionie stawała się coraz trudniejsza. Kolejne zbrojne ataki nie pozwalały mężczyźnie na kontynuację leczenia. Niestety opisywana historia kończy się tragicznie, gdyż Hanni finalnie umiera w osamotnieniu. Nie widząc żony ani dzieci. Z dala od ukochanego domu rodzinnego. Bez szans na pożegnanie z najbliższymi. Co także istotne, jego ciało zostało pochowane właśnie tam, na południu Strefy Gazy, gdzie trudno o księdza. Gdzie próżno znaleźć choćby jeden chrześcijański cmentarz.

Czytaj dalej

Jedno Słowo – Bądźcie miłosierni

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

fb share button

Jedno Słowo – On sprawia

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

fb share button

Jedno Słowo – Sprawiedliwość większa

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».

fb share button

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – II Niedziela Wielkiego Postu, B

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

fb share button

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – I Niedziela Wielkiego Postu, B

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

fb share button

Na Fali Słowa, czyli wstępniak niedzielny – VI Niedziela Zwykła, B

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

fb share button

Droga do Jezusa 2024-02-26

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

fb share button

Droga do Jezusa 2024-02-25

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

fb share button

Droga do Jezusa 2024-02-24

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

fb share button

Kilka słów o słowie 2024-02-26

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

fb share button

Kilka słów o słowie 2024-02-25

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

fb share button

Kilka słów o słowie 2024-02-24

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

fb share button

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 3

Kościół od początku nie był Kościołem idealnych ludzi. Był Kościołem grzeszników.

Kościół od początku miał problem z tym, jak być Znakiem, kiedy my grzeszymy, kiedy nasz grzech ten znak zamazuje. Grzech jest problemem, ale Bóg wie, co z tym grzechem zrobić.

fb share button

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 2

W chrześcijaństwie nie chodzi o Kościół. W Chrześcijaństwie chodzi o Boga i o Jego miłość do człowieka, do całej ludzkości. Kościół jest znakiem, narzędziem, sposobem, ale nie jest celem, nie jest centrum – centrum jest miłość Boga, który woła do ludzkości – Pragnę!

fb share button

Rekolekcje Wielkopostne 2024 – "Ile Kościoła w Kościele?" – Bp Artur Ważny – Odcinek 1

Piotr trzykrotnie się zaparł Jezusa, ale Jezus po swoim zmartwychwstaniu nie rezygnuje z Piotra, ale zadaje mu pytanie o miłość: Czy kochasz Mnie więcej? Okazuje się, że w Kościele ważne jest to przede wszystkim, czy kochamy Jezusa, a potem, czy tą miłością chcemy kochać innych.

fb share button

Grób/kamień/idźcie - Homilia z Wigilii Paschalnej

Gdy minął szabat, Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień z wejścia do grobu?». Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień został już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca, siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. A idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: „Podąża przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział”».

fb share button

Pogarda - Homilia wielkopiątkowa

Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Dokonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha.

Pogarda wobec Boga, który jest w drugim człowieku. Pogarda wobec tych, którym powinniśmy umywać nogi. Pogarda wobec tych, którzy cierpią i chorują. Pogarda wobec żony i męża, wobec rodziców, dzieci, nauczycieli i wychowawców. Pogarda wobec drugiego człowieka - to oszpeciło Jezusa! To Go dziś zabiło - pogarda!

fb share button

Czas ze Słowem - ks. Michał Olszewski SCJ - Odcinek 5

Dziś piąte spotkanie ze Słowem. To czas, kiedy w prosty sposób będziemy uczyli się słuchania tego, co Bóg chce do nas powiedzieć poprzez swoje Słowo. Zapraszamy – bądźcie z nami.

fb share button