Panie, taki zawsze byłeś łagodny i miłosierny, i pełen dobroci. Ty, jak Dobry Pasterz, szukałeś zagubionej owcy i brałeś ją na swe ramiona, a dziś mówisz jako władzę mający, rzucasz gromy, bijesz powrozami – dlaczego? Przecież ja się modlę i nawet w towarzystwie podejmuję religijne tematy; ostatnio nawet przeczytałem jakąś książkę pobożną.

A Jezus nauczał codziennie, bo chciał być słuchany każdego dnia. Chciał też, aby nasza wiara nie była na pokaz, nie dla innych; zobaczcie, ja dziś jestem w kościele! On pragnął wiary, która rodzi się w sercu i żyje. Czy zgadzam się, aby sam Bóg mnie prowadził?