Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a co w izbie szeptaliście do ucha, głoszone będzie na dachach. A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie! Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli".

 

Tak mówi Jezus do tych, którzy na różny sposób apostołują, którzy głoszą Ewangelię, dają świadectwo wiary. Najistotniejsze w naszych apostolskich wysiłkach jest to, że Bóg o nas pamięta, że to w Jego Imieniu świadczymy, że zawsze pełnimy Jego wolę. Skoro Bóg kieruje wszystkim, to tylko tego trzeba się obawiać, aby gdzieś w naszym działaniu nie zagubić wieczności, nieba. Nie troska o ciało, ale o duszę dla człowieka jest najważniejsza.

Jesteśmy najważniejsi w oczach Boga, a odpowiedzią naszą na tę Bożą troskę o nas jest jasność, otwartość, szczerość przepowiadania, nauczania. Tym, co zamyka nas na Bożą łaskę, jest obłuda, zakłamanie. Wszystko wyjdzie na jaw i nic się nie ukryje, choćby było mówione i czynione w ciemnościach.

Jasność, przejrzystość poglądów, zasad, to fundament świadczący o autentycznej wierności Bogu. Obłuda i fałsz, to zaprzeczenie wszelkim głoszonym wartościom. Bądźmy ważniejsi, chciejmy być ważniejsi. Ale nigdy nie zapomnijmy, że zdobywa się tę prawdę przez troskę o niebo, przez codzienną walkę z obłudą i zafałszowaniem serca.