Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego!” Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

 

Jezus po powołaniu pierwszych uczniów udaje się wraz z nimi do Kafarnaum. To, co jest niesamowite i co na pierwszy rzut oka wyczuwa się od Jego Boskiej Osoby, to wielka moc i działanie Ducha Świętego. Jezus naucza jak ten, który ma w swej dłoni władzę. Wyczuwają to od razu złe duchy, które zaczynają manifestować. W tym miejscu przypomina mi się pewne zdarzenie sprzed kilku lat. W czasie ewangelizacji nadmorskiej, ewangelizując miasto Kołobrzeg, wraz z dwiema osobami szliśmy głównym deptakiem w kierunku morza. W pewnym momencie grupa satanistów zaczęła zaczepiać pewną młodą dziewczynę. Zachowywali się wobec niej bardzo nachalnie i agresywnie. Gdy zbliżyliśmy się do nich na odległość kilku metrów, oni natychmiast odskoczyli do tyłu i wycofali się. Wyczuli moc Bożą i obecność Jezusa działającą przez nas.

Dziś Jezus pragnie każdego z nas wyswobodzić z niewoli grzechu, zakłamania, zniewolenia, niemocy i uczynić nas prawdziwymi i odważnymi Jego świadkami i uczniami. Czy pozwolę Mu na to? Czy pragnę być wolny? Skoro Jezus jest pełen mocy płynącej od Ojca, to i ja mogę być przez Niego umocniony i przepełniony potęgą Jego miłości i łaski. Wówczas każdy, kto mnie spotka, tak naprawdę spotka Jego, Syna Bożego.

Jezu, uczyń mnie wolnym od wszelkiego rodzaju zniewolenia, abym mógł na nowo obrać Ciebie jako mojego Pana i Zbawiciela! Święty Boży, módl się za mną.