Nie może ziemia znieść wszystkich mów jego, gdyż tak rzekł Amos: "Od miecza umrze Jeroboam i Izrael będzie uprowadzony ze swojej ziemi”. I rzekł Amazjasz do Amosa: „Widzący", idź, uciekaj sobie do ziemi Judy. I tam jedz chleb, i tam prorokuj. A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą”. I odpowiedział Amos Amazjaszowi: „Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i Pan rzekł do mnie: "Idź, prorokuj do narodu mego izraelskiego". I teraz słuchaj słowa Pana. Tyś mówił: "Nie prorokuj przeciwko Izraelowi ani nie przepowiadaj przeciwko domowi Izaaka". Dlatego tak rzekł Pan: "Żona twoja będzie nierządnicą w mieście. Synowie zaś i córki twoje od miecza poginą. Ziemię twoją sznurem podzielą. Ty umrzesz na ziemi nieczystej, a Izrael zostanie ze swej ziemi uprowadzony”.

 

Niełatwo jest słuchać napomnień od kogoś, kto według naszego mniemania, nie powinien się wypowiadać w pewnych kwestiach.

Dlaczego Amazjasz, kapłan Boga Najwyższego i król izraelski Jeroboam, mieliby słuchać, co mówi jakiś tam pasterz?

A jednak słowa Amosa wywołały reakcję – gniew. To znaczy, że dotknęły takich miejsc w sercach słuchaczy, gdzie panował tylko pozorny spokój.

Bóg posyła do nas mistrzów duchowych, częściej jednak działa przez ludzi przypadkowych, z tłumu, na przykład w autobusie, na ulicy, i prowokuje sytuacje, które odkrywają w naszym sercu brak Bożego ładu a przez to, panuje zagubienie, niepewność, lęk. Bądźmy więc czujni i wrażliwi i miejmy uszy otwarte, aby nie przegapić tego, co Bóg mówi do nas przez bliźnich.