Na to Pan rzekł do niego: "Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste".

 

Często wierzącym w Boga zarzuca się, że postępują gorzej niż ci, którzy Boga nie znają. Po co więc wiara? Wydaje mi się, że ona nie ułatwia życia. Nawet nie zmienia radykalnie życia. Ona zmienia moje patrzenie. Po jakimś czasie trwania przy Chrystusie, otrzymuje Jego oczy. Świat zaczyna wyglądać inaczej. Widzę to, czego inni nie dostrzegają.