Jezus mu odpowiedział: "Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć". Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: "Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca". Lecz Jezus mu odpowiedział: "Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!"

 

Dzisiejszy stosunkowo krótki fragment Ewangelii wg św. Mateusza pokazuje aż dwie postawy wobec Jezusa, Jego stylu życia. Obie zostały poddane w wątpliwość, jeśli nie potępione. Pierwszą prezentuje uczony w piśmie, który poszukuje pewnej rodzaju stabilizacji.
Jezus wyjaśnia, że uczeń Chrystusa nie dysponuje jakimś rodzajem portu, do którego może zawinąć. Powinien być otwarty na nieustanną zmianę, na kolejne wyzwania, zamiast szukać własnego komfortu. Z kolei jeden z uczniów wprawdzie chce iść za Jezusem, ale przed wyruszeniem chce załatwić jeszcze inne, skądinąd może i ważne sprawy.

Tymczasem Mistrz daje mu jednoznacznie do zrozumienia, że pociągnięty łaską nie należy już do umarłych. Obyśmy i my zafascynowani Bogiem czy Jego działaniem byli w stanie wszystko postawić na jedną kartę i zaakceptować Jego wizję naszego zaangażowania w Jego plan. Amen.