Poznajemy, że my trwamy w Nim,
a On w nas,
bo udzielił nam ze swego Ducha.
My także widzieliśmy i świadczymy,
że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata.
Jeśli kto wyznaje,
że Jezus jest Synem Bożym,
to Bóg trwa w nim, a on w Bogu.
Myśmy poznali i uwierzyli miłości,
jaką Bóg ma ku nam.
Bóg jest miłością:
kto trwa w miłości, trwa w Bogu,
a Bóg trwa w nim.
Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości,
ponieważ tak, jak On jest [w niebie],
i my jesteśmy na tym świecie.
W miłości nie ma lęku,
lecz doskonała miłość usuwa lęk,
ponieważ lęk kojarzy się z karą.
Ten zaś, kto się lęka,
nie wydoskonalił się w miłości.


         Modlę się, chodzę do Kościoła, nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, jestem dobrym człowiekiem, czego jeszcze ode mnie chcą?
     To niesamowite, że Bóg dopuszcza w naszej wierze praktycznie wszystko i grzech, i życie łaską. Święty Jan patrzy bardzo konkretnie, ale przez doświadczenie miłości. Bóg mnie kocha i stąd bierze się początek mojego innego życia. Ja nic nie muszę, ale dzięki życiu z Bogiem w Jego miłości,  wydoskonalam się w miłości. Pragnę więcej i więcej, i więcej... Aż do braku lęku ... także o przyszłość, bo trwam w miłości.
         Kochasz wszystkich? 


Inne komentarze ks. Daniela