Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.

 

Im więcej prostoty w sercu tym bardziej mądrość Boża wypełnia człowieka. Nie zapomnę słów jednego z ojców duchownych, który przed paru laty powiedział do mnie: „Nie utrać prostoty serca! Bóg bowiem bardziej będzie przez Ciebie przemawiał”. I tak się dzieje.

Człowiek prosty otwiera się na prawdę Bożą i nie próbuje w żaden sposób jej wykrzywiać lub zmieniać według swojego zamysłu. Do tej jakże „niepopularnej” kategorii osób należą apostołowie i wszyscy uczniowie, którzy wiernie podążali za Jezusem. Oni są świadkami licznych cudów i uzdrowień dokonanych przez Syna Bożego. Jako pierwsi rozpoznali w Jezusie oczekiwanego Mesjasza. Warto dodać, iż żaden z apostołów nie miał ani doktoratu, ani profesury.

Jezu uczyń me serce pełne prostoty, abym w trwającym okresie Adwentu przyjął w pełni prawdę o Wcieleniu i na nią z utęsknieniem czekał.