Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze. Moab zaś będzie rozdeptany u siebie, jak się depcze słomę na gnojowisku.

 

Każde spotkanie z Bogiem już tu na ziemi jest ucztą nie stypą, zapowiedzią ostatecznego wesela w Królestwie niebieskim. Zasłony i całuny – szaty śmiertelne zedrze Bóg w odpowiednim czasie, i już nigdy potrzebne nie będą – bo Pan przyrzekł! Korzystaj więc już teraz z eucharystycznej uczty. Syć się Jego słowem i Ciałem. „Mądrość stół zastawiła obficie i na święto zaprasza swój lud. Przychodźcie na ucztę Syna Bożego. Przyjmijcie ten chleb, co Pan daje nam”.