Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim! Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

 

Iść i głosić Królestwo Boże w mojej codzienności... Rozmawiając z moją samotną, straszą sąsiadką o jej bolączkach i radościach, będąc z miłoscią i cierpliwością przy moim małym synku gdy przeżywa "zmagania emocjonalne", będąc przy moim mężu w przygotowaniu posiłków i w umiechu gdy wszystko "poszło nie tak"... Głosić Królestwo i nie pragnąć zabezpieczać się niczym, ufajać, że Dobry Tatuś wszystko da...