Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

 

Wielkie żniwo. Jakież to żniwo, o którym mówi Pan? Podpowiedzią do jego zrozumienia jest ewangeliczny komentarz: Jezus, widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza.

Żniwem są ludzie spragnieni przewodnika w ich życiu, który poprowadziłby ich ku pełni radości, pokoju, miłości, jednym słowem: ku szczęściu. Dzisiejszy człowiek jest tak bardzo znękany codziennymi problemami, brakiem zrozumienia, obojętnością, a nawet odrzuceniem. Tyle wokół kłamstwa, prawa silniejszego, przebieglejszego…, aż do utraty wiary w szczęśliwe życie. W taką rzeczywistość wkracza Jezus, by stać się przewodnikiem po ludzkich bezdrożach, wyprowadzając zbłąkanych na ścieżki prawdziwego życia.

Wysyła także swoich uczniów, by głosili królestwo niebieskie, tzn. rzeczywistość przerastającą wszelkie ludzkie możliwości, a nawet wyobrażenia i pragnienia, obecną jednak już tu na ziemi. Czy zechcemy otworzyć nasze serca na ten niezwykły dar? Czy zaufamy Dobrej Nowinie, Słowu, które wybawia od zła? Czy zechcemy być „żniwem” –  spragnionymi sercami otwartymi na prawdziwe szczęście, nie zaś na jego podstępne fałszerstwa obficie nam serwowane przez dzisiejszy świat?

Jeśli tak, to wzywajmy Ducha Świętego, by prowadził nas przez czas Adwentu tak, jak prowadził Maryję Pannę.