W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.

 

Zastanawiająca dla mnie była interakcja z tymi, którzy podkreślali w prywatnej ze mną rozmowie, że co prawda są ludźmi, dla których duchowość jest ważna, ale do tego nie potrzebują Kościoła, bądź są ludźmi wierzącymi, ale nie praktykującymi. Jest w tych twierdzeniach jakaś wewnętrzna sprzeczność. Św. Paweł w dzisiejszym czytaniu uświadamia nam, jak ważnym elementem w budowli Kościoła każdy z nas jest oraz jak wsparcie wzajemne pomaga nam wzrastać i uświęcać się. Stajemy się w tej budowli małą cegiełką, ale jakże konieczną do tego, by ta budowla stawała się całością i by była kompletna.

Tak jak dzisiejsi patroni, apostołowie Szymon i Juda Tadeusz poprzez przynależność do Kościoła zostajemy powołani i zobowiązani do wznoszenia tej budowli poprzez nasz aktywny w niej udział, modlitwę, ofiarowanie naszego czasu i talentów, a poprzez taką obecność uświęcanie siebie i innych. Stąd też dostrzegam wewnętrzną sprzeczność w twierdzeniu, że można wierzyć, ale w swoisty sposób, niejako będąc odciętym od wspólnoty Kościoła.