Jan Chrzciciel stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! (to znaczy: Nauczycielu), gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” (to znaczy: Chrystusa). I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas” (to znaczy: Piotr).

 

Spotkanie Jezusa z uczniami zawiera trzy istotne elementy. Pierwszym z nich jest pytanie: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”. Spotkanie w drodze to za mało. Trzeba w końcu znaleźć miejsce, gdzie przebywa On na stałe. Dla nas takim miejscem jest wspólnota Kościoła. Chrystus mieszka w Kościele w postaci sakramentalnej i jednocześnie obecny jest we wspólnocie wiary, bo „gdzie dwaj, albo trzej gromadzą się w Jego imię, On tam jest”.

Drugim ważnym epizodem jest „znalezienie Mesjasza”. Bez osobistego odkrycia oblicza Jezusowego, nigdy w pełni nie zadomowimy się we wspólnocie Kościoła. Będziemy co najwyżej przynależeć do niej formalnie, ale bez wewnętrznego przekonania.

Trzecim elementem spotkania jest wymiar apostolski. Doświadczając prawdziwej wspólnoty z Chrystusem, chcemy tym doświadczeniem dzielić się z innymi. Stąd też Andrzej, gdy spotkał swego brata Szymona Piotra, natychmiast przyprowadził go do Jezusa, oznajmiając mu, że znalazł Mesjasza.