Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli. Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie.

 

“Biada wam”. W ustach Jezusa te słowa brzmią zatrważająco. Ten, który jest uosobieniem dobroci, łagodności i miłosierdzia wobec faryzeuszów i uczonych w Prawie przyjmuje postawę groźby. Stajemy tu wobec tajemnicy spotkania Bożej wszechmocy z ludzką wolnością. Bóg może zbawić tych, którzy otwierają się na ten dar i przyjmują go. Wobec głuchego zamknięcia się i wrogości pozostaje jedynie uświadamianie tym ludziom przyszłych konsekwencji takiej postawy, które są przerażające. Do której grupy my należymy? Niech Duch Święty nas chroni przed zamknięciem na wieczną nowość Jezusowej Dobrej Nowiny.