Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który Go miał wydać: "Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?" Powiedział zaś to nie dlatego, że dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano. Na to rzekł Jezus: "Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie". Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili zabić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.

 

Postawa Marii Magdaleny, która namaściła stopy Pana Jezusa drogocennym olejkiem, a następnie wytarła je własnymi włosami, stała się wzorem postawy człowieka wobec Boga. Wyraża ona największy szacunek i uniżenie wobec naszego Niebieskiego Ojca. Maria czyni to wszystko z miłości do Jezusa. Zanim Go poznała, była bardzo nieszczęśliwa, ponieważ żyła w grzechu. Spotkanie z Panem Jezusem całkowicie odmieniło jej życie. Jezus przebaczył jej grzechy i uleczył jej smutne serce. Pokazał jej, że Boża miłość jest ponad wszystkim, a oddanie się Bogu prowadzi do pełni szczęścia.

Niech więc postawa Marii będzie wskazówką dla nas, abyśmy potrafili całym swoim sercem oddawać Bogu cześć, a całym swoim życiem Mu służyć. Bądźmy prawdziwymi dziećmi Bożymi. Zaufajmy Panu Bogu, bo nic nie może się równać z Jego miłością.