Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, któremu nadał imię Piotr, i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

 

Nikt z nas nie lubi być chory. Trzeba odwiedzić lekarza, poczekać na swoją wizytę, może zrobić jakieś zdjęcie diagnostyczne lub dostać zastrzyk. Choroba wiąże się też często z bólem, gdy nasze ciało jest zranione lub boli nas np. gardło lub mięśnie. Wtedy nie pozostaje nam nic innego, jak posłuchać wskazówek lekarza, przyjmować leki, a może nawet zmienić swój sposób ubierania się, aby uniknąć na przyszłość przeziębienia.

Tak samo jest, gdy niedomaga twoja dusza – mamy swojego lekarza, Jezusa. On ma zawsze czas, do Niego nie musisz czekać w kolejce. On jak nikt inny zna twoją duszę. Nie zwraca uwagi na dzień, bo zawsze jest gotowy na spotkanie z tobą w sakramencie pokuty, aby cię uzdrowić. Wtedy możesz prześwietlić swoją duszę, „wykonać zdjęcie”, które pokaże wszystkie twoje problemy i grzechy. Jezus chce uzdrawiać Ciebie każdego dnia, musisz tylko Mu zaufać, żyć zgodnie z Jego nauką i w każdej chwili Go słuchać.