Dzisiaj Pan Jezus chce, abyśmy zastanowili się nad tym, ile możemy dać od siebie Panu Bogu. Wdowa, na którą zwrócił uwagę, wrzuciła do skarbony tylko dwa pieniążki. W porównaniu z innymi osobami wrzuciła bardzo mało, ale było to wszystko, co miała. Była to kwota na jej utrzymanie i w całości oddała je Bogu. I Jezus to docenił. Określił ten gest kobiety jako cenny.

A jak jest z nami? Co my możemy ofiarować Panu Bogu? I nie chodzi tu wcale o pieniądze. Najlepiej uczynimy, jeśli każdy z nas odda Mu całego siebie. To znaczy nasze życie i wszystko, co nosimy w sercu, łącznie z marzeniami i smutkami. Choć wydaje nam się, że niewiele mamy, bo nie posiadamy żadnych szczególnych osiągnięć, ani wybitnych zdolności, ani niczego absolutnie wyjątkowego, co moglibyśmy ofiarować, dla Pana Boga to właśnie jest największą wartością – oddać samego siebie, ponieważ to wszystko, co posiadamy. I wtedy Bóg stanie się naszą siłą, a należąc do Niego i wypełniając Jego wolę, otrzymamy w zamian Królestwo Niebieskie.