Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.

 

Na pewno wiele razy słyszeliście już ten fragment Ewangelii. Jest on jednym z bardziej znanych. Szczególnie słowa Jezusa, który mówi nam, że mamy przebaczać nie 7 ale 77 razy. Z pewnością wiecie więc, że dla nas oznacza to obowiązek wybaczania zawsze, a nie tylko czasami czy od święta.

Chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę na dalszą cześć czytania. Historię o królu i jego słudze.

Widzimy więc sługę, który winien był swojemu królowi olbrzymią ilość pieniędzy. Jeden talent to równowartość ok 34 kg srebra, a w przypowieści tych talentów jest 10 tysięcy, co jeżeli dobrze liczę (a niestety nie jestem dobry z matematyki), daje nam 340 ton srebra. Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić tak wielkiej wartości.

Tak wielki dług darował pan słudze. Ten ostatni natomiast, mając tak niesamowity przykład dobroci i wybaczenia, nie okazał miłosierdzia swojemu dłużnikowi. Powiemy, że sługa był niewdzięczny, nieuczciwy i niesprawiedliwy. To wszystko prawda, ale zobaczcie, jak często my postępujemy podobnie.

Dzięki śmierci Jezusa na krzyżu wybaczono nam wiele. Darowano winy naszych grzechów. Zostały nam one przebaczone. Tymczasem my, mając tak wspaniały przykład, nie jesteśmy w stanie wybaczyć bliźnim naszych krzywd.

Przypomnijcie sobie, jaką ulgę czujecie, gdy Wasi rodzice wybaczają Wam wasze przewinienia. Niewłaściwe zachowanie, kłamstwa, pyskowanie. Prawda, że czujecie wtedy ulgę na sercu. Gdy jednak my mamy wybaczyć bratu jego postępowanie wobec, nas nie robimy tego. Czujemy się tak skrzywdzeni, że nie jesteśmy w stanie wybaczyć.

Bądźcie więc jak król z dzisiejszej przypowieści. Wybaczajcie innym. Nawet wielkie winy.