Jan Chrzciciel stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! (to znaczy: Nauczycielu), gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” (to znaczy: Chrystusa). I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas” (to znaczy: Piotr).

 

Kilka dni temu przeżywaliśmy urodziny Pana Jezusa – Boże Narodzenie. Wszyscy przygotowywaliśmy się do tego dnia – poprzez dobre uczynki, Roraty oraz spowiedź. 

Teraz gdy minęły święta warto zastanowić się, jak je przeżyliśmy. Czy oczekiwaliśmy tylko na prezenty i wolne dni w szkole? Czy może narodził się w nas mały Jezus i zmieniliśmy nasze postępowanie tak jakby On chciał? 

Czy poszukujemy Jezusa jak dzisiejsi uczniowie w Ewangelii? Obyśmy tak jak oni mogli powiedzieć: znaleźliśmy Mesjasza i pokazywali innym swoim przykładem drogę do Chrystusa.